Czy rekord długowieczności należy do Bułgara?

Czy najstarszy człowiek w historii świata pochodził z Bułgarii? Być może. Bułgarscy naukowcy są przekonani, że warto to sprawdzić. Trwają właśnie poszukiwania dokumentu, który może zmienić historię Księgi Rekordów Guinnessa.

Tajemnica 130-letniego Bułgara

Głównym bohaterem tej niezwykłej historii jest Jonczo Pełowski (Йончо Пеловски), mieszkaniec północno-zachodniej Bułgarii, o którym mówi się, że dożył 130 lat. Jeśli uda się potwierdzić tę informację, Bułgar pobiłby obowiązujący do dziś światowy rekord długowieczności.
Obecnie oficjalnie uznaną przez Guinness World Records rekordzistką jest Francuzka Jeanne Calment, która zmarła w wieku 122 lat i 164 dni. Jak dotąd nikomu nie udało się pobić tego rekordu i udowodnić, że człowiek może żyć dłużej. A może jednak?

Wszystko zależy od jednego dokumentu

Badania prowadzi dr Rosen Gacin, antropolog kultury z Bułgarskiej Akademii Nauk. Naukowiec odnalazł już akt zgonu Joncza Pełowskiego, z którego wynika, że zmarł w 1907 roku w wieku 130 lat. To jednak za mało, aby rekord został oficjalnie uznany.

Najważniejszym dowodem pozostaje akt urodzenia. Problem polega na tym, że jeśli Jonczo rzeczywiście urodził się około 1777 roku, odnalezienie dokumentu graniczy z cudem. Przez ponad dwa stulecia archiwa były wielokrotnie przenoszone między okolicznymi parafiami i miejscowościami.
Jeszcze w tym roku naukowcy planują ekspedycję do okolicznych wsi, aby przejrzeć zachowane księgi parafialne. Jeśli odnajdą akt urodzenia, będą mogli oficjalnie zgłosić kandydaturę do Guinness World Records.

Wieś długowiecznych

Badania prowadzone są w niewielkiej miejscowości Lik w północno-zachodniej Bułgarii. Na miejscowym cmentarzu zachował się nagrobek Joncza Pełowskiego z informacją o jego wieku.

Co ciekawe, w tym samym grobie spoczywają także jego synowie, którzy również osiągnęli imponujący wiek - 103 i 106 lat. Dla badaczy to kolejna przesłanka, że w tej rodzinie mogły występować wyjątkowe predyspozycje do długowieczności.

Sekret może kryć się w wodzie

Naukowcy chcą zbadać również źródło znajdujące się w pobliżu wsi, znane jako „Łyse Źródełko” (Keljawoto Kładencze).
Mieszkańcy od pokoleń wierzą, że jego woda ma właściwości lecznicze i pomaga w leczeniu chorób skóry oraz stanów zapalnych. Wielu lokalnych stulatków regularnie korzystało z tego źródła, dlatego badacze planują przeanalizować jego skład mineralny.

Oczywiście samo picie tej wody nie jest dowodem na długowieczność, jednak może być jednym z elementów wpływających na zdrowie mieszkańców regionu.

Bułgaria - kraj stulatków?

Historia Joncza Pełowskiego wpisuje się w szersze badania nad długowiecznością w Bułgarii. Tamtejsi naukowcy od kilku lat tworzą mapę regionów, w których żyje wyjątkowo dużo osób przekraczających setny rok życia. Interesują ich nie tylko uwarunkowania genetyczne, ale również styl życia, dieta, aktywność fizyczna, jakość wody oraz lokalne środowisko.

Czy rekord Guinnessa trafi do Bułgarii?

Na razie wszystko zależy od odnalezienia jednego, niezwykle cennego dokumentu. Jeśli akt urodzenia Joncza Pełowskiego przetrwał próbę czasu i zostanie odnaleziony, świat może poznać nowego rekordzistę długowieczności.
Do tego czasu historia 130-letniego Bułgara pozostaje fascynującą zagadką, która pokazuje, jak wiele tajemnic wciąż kryją archiwa i lokalne tradycje Bałkanów.




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz