Historyczny dzień dla bułgarskiego motorsportu

To był wyjątkowy dzień dla bułgarskiego motorsportu. 27 sierpnia 2026 roku 19-letni Nikola Cołow (Nikola Tsolov) po raz pierwszy zasiadł za kierownicą współczesnego bolidu Formuły 1. Na ten moment kibice Formuły 1 w Bułgarii czekali od lat.

Nikola Cołow, jeden z największych talentów bułgarskiego motorsportu, po raz pierwszy wyjechał na tor za kierownicą bolidu najwyższej kategorii.
Na torze Imola testował Racing Bulls VCARB 02, czyli samochód wykorzystywany przez zespół w sezonie 2025 i wykonał ważny krok w kierunku udziału w oficjalnym treningu podczas weekendu Grand Prix. 

300 kilometrów i najlepszy czas 1:17,67

Najważniejszym celem testu było pokonanie 300 kilometrów, co stanowi istotny element wymagań związanych z superlicencją i możliwością udziału w oficjalnej sesji treningowej Formuły 1. Cołow szybko realizował plan. Około godziny 12:30 miał już 56 okrążeń, czyli około 275 kilometrów. Chwilę później, po przejechaniu kolejnych sześciu okrążeń, przekroczył wymagane 300 kilometrów.

Co więcej, poprawił również swój najlepszy rezultat, uzyskując 1:17,67. W trakcie porannej sesji przejechał łącznie około 80 okrążeń i blisko 400 kilometrów, korzystając między innymi z miękkich opon Pirelli.

Bułgarski Lew wraca na tor F1 po 16 latach

Test Cołowa miał również wymiar historyczny. Został on pierwszym Bułgarem od Władimira Arabadżijewa w 2010 roku, który uczestniczył w testach z wykorzystaniem stosunkowo współczesnego bolidu Formuły 1. Arabadżijew wystąpił wówczas podczas testów młodych kierowców w Abu Zabi z Lotusem. 

Cołow otrzymał w Racing Bulls testowy numer 91. Zdjęcia z jego pierwszego wyjazdu na tor opublikował włoski dziennikarz Jacopo Rava.
Dla 19-letniego „Bułgarskiego Lwa” to kolejny ważny etap kariery. Pokonanie wymaganej odległości przybliża go do upragnionego debiutu podczas oficjalnego weekendu Formuły 1, choć samo w sobie nie gwarantuje jeszcze startu w konkretnym Grand Prix.

Jedno jest pewne, po 16 latach Bułgaria znów ma swojego kierowcę, który zapukał do drzwi królowej motorsportu.




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz