Chleb z Ziemi – wiekowa tradycja z bułgarskiego Mirowa
W północnej Bułgarii, w niewielkiej wsi Mirowo (Mirovo), położonej w gminie Strażica w obwodzie wielkotyrnowskim, przetrwał zwyczaj tak stary, że jego początki giną w pamięci przodków. To tutaj od pokoleń praktykuje się rytuał, który mieszkańcy nazywają „Chlebem z Ziemi” – pieczenie pobłogosławionego chleba w ziemi, by przynosił zdrowie i pomyślność wszystkim okolicznym mieszkańcom.
Liliana – strażniczka chleba
Strażniczką tej niezwykłej tradycji jest Liliana. Jej dłonie wyrabiając chleb, poruszają się spokojnie, z naturalną pewnością kogoś, kto robił to już tysiące razy. Dla niej chleb nie jest zwykłym wypiekiem. To modlitwa, początek i koniec. Niewidzialna nić łącząca pokolenia i wspomnienia.
„Wszystko zaczyna się od chleba i na chlebie się kończy” – mówi, gdy wsypuje mąkę do misy, a wokół unosi się zapach dzieciństwa i domowego ciepła. „Ciasto jest żywe, jak organizm. Jeśli nie wyrabiasz go z sercem, nie wyjdzie. Ono odbija duszę tego, kto je robi”.
O Mirowie opowiada z taką czułością, jak opowiada się o pierwszej miłości. Wspomina liczną rodzinę swojej babci – jedenaście sióstr, głośne święta, gwarne spotkania i zwyczaj odwiedzania krewnych w czasie postu - a na samo wspomnienie uśmiecha się.
Tu chleb to coś więcej niż jedzenie, To zapach, który wypełnia cały domo, już w momencie otwarcia mąki. „Pachnie jak coś prawdziwego” – mówi Liliana. „Tego nie da się wytłumaczyć, trzeba to poczuć”.
Magia zaczyna się od garści drożdży
W dłoniach Liliany najprostsze składniki ożywają. Ciepła woda, mąka, odrobina cukru i zaczyn zaczyna „oddychać”. Mąkę przesiewa dwukrotnie, by nasycić ją powietrzem. Zaczyn ma mieć konsystencję tradycyjnej bozy (tradycyjny, lekko sfermentowany napój zbożowy, popularny na Bałkanach i w Turcji) – lekko płynny, pachnący, pełen życia.
Wszystko robi dokładnie tak, jak robiło się to dawniej, gdy w każdej bułgarskiej chacie pieczono chleb dwa razy w tygodniu. Dziś ten zwyczaj zachował się jedynie w folklorze.
Chleb – praca, rytuał i szacunek
Liliana nie kryje szacunku dla tej najstarszej bułgarskiej tradycji. „Kiedy się rodzisz – witają cię chlebem. Kiedy odchodzisz – żegnają cię chlebem”. Chleb to owoc ciężkiej pracy - orki, siewu, żniw i młócenia. „Dlatego Bułgarzy tak go cenili” – mówi.
Ciasto wyrabia się w ciszy, nigdy z gniewem, szepcze się do niego. „Chleb nie jest szkodliwy. Wyrośliśmy na chlebie” – śmieje się Liliana, wspominając czasy, gdy kromka była największym bogactwem na stole, a babcie pouczały: "chleba się nie depcze, nie kładzie się go skórką w dół, żeby nie było mu ciężko. Nie kroi się, a łamie się go z szacunkiem".
Dla zdrowia, obfitości i jedności
Lilana jest mistrzynią w przygotowywaniu specjalnego chleba - błogosławionego słowem. Piecze go w tradycyjnej podnicy - glinianym naczyniu, w improwizowanym piecu wykopanym w ziemi, jak za czasów przodków.
Przed pieczeniem Liliana wypowiada nad ciastem błogosławieństwo:
„Niech będzie światłem w waszych duszach,
niech łzy płyną tylko z radości,
niech mądrość kieruje waszymi wyborami,
niech miłość będzie zawsze wzajemna,
niech anioł czuwa nad waszymi dziećmi,
niech trwa wasz ród,
a zdrowie nigdy was nie opuszcza”.
„Niech stanie się to, co wypowiedziane” – dodaje cicho.
Potem zdobi chleb symbolem "gumna" – zamkniętą pętlą, figurą podobną do ósemki, znakiem domu, ochrony i zamkniętego domowego kręgu, gdzie nic nie powinno się marnować - ani chleb, ani miłość.
Potem piecze chleb dla zdrowia, dla pomyślności jej miasta - miasta Angela Karalijczewa - bułgarskiego pisarza, poety i jednego z najwybitniejszych autorów literatury dziecięcej w Bułgarii, którego twórczość kształtowała się pod wpływem folkloru bułgarskiego.
Chleb, który zachowuje pamięć miejsca
W Mirowie chleb nie jest zwykłym wypiekiem. To pamięć i błogosławieństwo przekazywane z pokolenia na pokolenie.
A kiedy Liliana zagniata ciasto, spokojna i uśmiechnięta, łatwo zrozumieć, że niektóre tradycje wciąż żyją, bo są ludzie, którzy noszą je w sercu.
W Mirowie chleb nadal opowiada historię Bułgarii – ciepłą, codzienną i prawdziwą. Bo nie ma nic wspanialszego niż chleb!
fot. i film: actualno.com: https://www.facebook.com/reel/1372078281260134
Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz