Amerykanie odkryli najstarsze miasto Europy

Nieczęsto zdarza się, by zagraniczny portal podróżniczy poświęcił tyle uwagi miastu, o którym wielu turystów wciąż wie zaskakująco niewiele. Tym razem w centrum zainteresowania znalazł się Płowdiw. Amerykański portal Travel Off Path opisał go jako miejsce, które zachwyca historią, wyjątkową atmosferą i przystępnymi cenami, zachęcając swoich czytelników, by zamiast kolejnej wizyty w zatłoczonych europejskich metropoliach wybrali właśnie to bułgarskie miasto nad Maricą.

I trudno się temu dziwić. Płowdiw nie próbuje rywalizować z Rzymem czy Atenami rozmachem. Jego największym atutem jest autentyczność. Tutaj historia nie została zamknięta w muzeach, a żyje pod ulicami, na wzgórzach, w kamiennych zaułkach Starego Miasta i w opowieściach przekazywanych z pokolenia na pokolenie.

Osiem tysięcy lat nieprzerwanej historii

Płowdiw jest uznawany za najstarsze nieprzerwanie zamieszkane miasto Europy. Pierwsze osady powstały tutaj ponad osiem tysięcy lat temu, jeszcze w epoce neolitu. Miasto jest więc starsze od Rzymu, a jego dzieje sięgają początków najstarszych cywilizacji Europy i Azji Mniejszej.

Dziś liczy blisko 334 tys. mieszkańców i pozostaje drugim co do wielkości miastem Bułgarii. Nie przytłacza jednak tłumami turystów, a wręcz przeciwnie. Pozwala spokojnie odkrywać kolejne warstwy swojej historii, które dosłownie nakładają się na siebie.

Najlepiej widać to na głównym deptaku. Pod nowoczesnymi sklepami i kawiarniami kryją się pozostałości starożytnego Filippopolis. Fragmenty rzymskiego stadionu można zobaczyć przy placu Dżumaja, a także w przestrzeniach ukrytych pod współczesnymi budynkami handlowymi. To jedno z niewielu miejsc w Europie, gdzie codzienne życie toczy się dosłownie nad zabytkami sprzed dwóch tysięcy lat.

Najbardziej rozpoznawalnym symbolem miasta pozostaje jednak Teatr Antyczny, jeden z najlepiej zachowanych teatrów rzymskich na świecie. Zbudowany w II wieku naszej ery do dziś pełni swoją pierwotną funkcję. W miejscu, gdzie niegdyś zasiadało około sześciu tysięcy widzów, nadal odbywają się koncerty, przedstawienia operowe i międzynarodowe festiwale.

Historia starsza niż Rzym

Choć rzymskie zabytki przyciągają najwięcej uwagi, dzieje Płowdiwu zaczęły się znacznie wcześniej. Na wzgórzu Nebet Tepe archeolodzy odkryli ślady jednych z najstarszych osad na terenach dzisiejszej Bułgarii. To właśnie tutaj narodziło się miasto, które przez kolejne tysiąclecia przechodziło z rąk Traków do Macedończyków, Rzymian, Bizantyjczyków i Osmanów.

Każda z tych epok pozostawiła po sobie trwały ślad. Obok rzymskich ruin można podziwiać XV-wieczny Meczet Dżumaja, zabytkowe domy z okresu bułgarskiego odrodzenia narodowego czy charakterystyczną Wieżę Zegarową na Sahat Tepe. Płowdiw nie jest zbiorem pojedynczych zabytków. To miasto, w którym kolejne cywilizacje budowały swoje dzieje jedna na drugiej.

Miasto, które nie rujnuje portfela

Autorzy Travel Off Path zwrócili uwagę również na coś, co dla wielu podróżników ma ogromne znaczenie - koszty pobytu.
Według portalu nocleg w Płowdiwie można znaleźć już za 35-60 dolarów za dobę, a kolacja dla dwóch osób w dobrej restauracji często kosztuje mniej niż podobny posiłek w zachodnioeuropejskich miastach. Tanie są także kawa, lokalne piwo i komunikacja miejska.

To właśnie połączenie bogatej historii, spokojnej atmosfery i rozsądnych cen sprawia, że coraz więcej zagranicznych turystów wpisuje Płowdiw na swoją listę miejsc do odwiedzenia.

Nie bez znaczenia pozostaje również bezpieczeństwo. Bułgaria znajduje się na pierwszym poziomie zaleceń amerykańskiego Departamentu Stanu, a sam Płowdiw uchodzi za miasto spokojne i przyjazne turystom. Jak wszędzie, warto zachować podstawową ostrożność, jednak centrum miasta, Stare Miasto czy artystyczna dzielnica Kapana należą do miejsc chętnie odwiedzanych zarówno przez mieszkańców, jak i gości z całego świata.

Miasto zrodzone z miłości i gniewu bogów

Jednym z symboli Płowdiwu są jego wzgórza, nazywane przez Bułgarów tepe. To właśnie one przez wieki wyznaczały charakter miasta i sprawiły, że Płowdiw często porównuje się do Rzymu, który również powstał na siedmiu wzgórzach. Dziś zachowało się ich sześć. Jedno zostało niemal całkowicie zniwelowane w XX wieku, ale to właśnie wzgórza od tysięcy lat są nieodłącznym elementem krajobrazu miasta.

Skąd się wzięły? Archeolodzy powiedzą, że to efekt procesów geologicznych. Mieszkańcy Płowdiwu od pokoleń wolą jednak inną odpowiedź. Według jednej z najpiękniejszych legend wszystko zaczęło się od wielkiej miłości, zazdrości i gniewu bogów.

Dawno temu, na południu, w górach, mieszkała niezwykłej urody Rodopa, zakochana w potężnym Hemusie. Ich szczęście przerwał jednak Posejdon, który zakochał się w dziewczynie i postanowił ją zdobyć. Dalsza część legendy ma kilka wersji, ale wszystkie prowadzą do tego samego miejsca.

Jedna z nich mówi, że z miłości Rodopy i Hemusa narodził się Eumolp. Posejdon porwał jednak dziecko, a zrozpaczony Hemus zaczął rzucać za nim ogromne głazy. Rozgniewany bóg zamienił olbrzyma w góry, a rozrzucone skały pozostały pośród trackiej równiny. Kiedy po latach dorosły Eumolp wrócił do rodzinnych stron, właśnie na tych wzgórzach założył miasto nazwane Eumolpią.

Inna wersja opowieści tłumaczy w ten sposób powstanie słynnych siedmiu wzgórz Płowdiwu. Gdy Hemus rzucił ogromną skałę w stronę Posejdona, bóg rozbił ją swoim trójzębem na siedem części. To właśnie one miały stać się wzgórzami, które przez wieki wyznaczały krajobraz miasta.

Czy tak było naprawdę? Tego oczywiście nie dowiemy się nigdy. Ale trudno o piękniejszą opowieść wyjaśniającą, dlaczego Płowdiw od tysięcy lat pozostaje nierozerwalnie związany ze swoimi wzgórzami.

Miasto, którego nie da się zwiedzić w pośpiechu

Płowdiw nie jest miastem, które odhacza się na liście atrakcji. Najlepiej odkrywa się go bez pośpiechu - spacerując brukowanymi uliczkami Starego Miasta, zaglądając do galerii i pracowni artystycznej Kapany, pijąc kawę z widokiem na Teatr Antyczny czy podziwiając zachód słońca z Nebet Tepe.

Być może właśnie dlatego coraz częściej trafia do zagranicznych rankingów miejsc, które warto odwiedzić. Nie dlatego, że jest największy czy najbardziej spektakularny, ale dlatego, że pozostaje autentyczny.Trudno znaleźć drugie miasto, w którym osiem tysięcy lat historii, starożytne zabytki i piękne legendy tworzą tak naturalną całość. 




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz