Baniczan - mała wioska i wiele do zobaczenia

W małej wiosce Baniczan (Banichan) w górach Pirin w południowo-zachodniej Bułgarii wciąż są żywe wielowiekowe tradycje.

Jedną z nich jest robienie na drutach kolorowych wełnianych skarpet. Nie jest to jednak zwykłe dzierganie skarpet z naturalnej wełny, ale malownicze połączenie kolorów i zdobień, które mają określone znaczenie i przekazują informacje o życiu, światopoglądzie dawnych Bułgarów, wierzeniach chrześcijańskich, rodzinie, moralności i relacjach międzyludzkich.


Takiego bogactwa kolorów i figur nie ma nigdzie indziej w Bułgarii.

Istnieje aż 9 modeli skarpetek, wszystkie mają swoje nazwy, przeznaczenie. Inne wzory są dla dziewcząt, inne dla zamężnych kobiet, osób starszych, kobiet i mężczyzn. Do dziś zachowało się wszystkie dziewięć modeli.

Skarpety z Banichan są ściśle „splecione” z lokalnymi zwyczajami, legendami i mitami. Do dziś ludzie wierzą, że jeśli dasz bliskiej osobie skarpetki, to dajesz jej błogosławieństwo, ciepło i symbol domowego ogniska, a każdy z kolorów stosowanych w skarpetach – biały, czerwony, zielony, niebieski i żółty, ma swoją moc ochrony przed złem.

W skarpetkach z Baniczan zachowały się niektóre z najstarszych bułgarskich motywów. Od czasów starożytnych tutejsze skarpety były chlubą miejscowej szkoły dziewiarskiej, a teraz stały się symbolem wsi.

Od dawna znane są też za granicą. Dziś skarpetki ze wsi Baniczan można znaleźć w ponad 25 krajach na 5 kontynentach, a w 2018 roku trafiły także na brytyjski dwór królewski jako prezent ślubny dla księcia Harry'ego i jego ukochanej Meghan. Dwa miesiące później gospodynie z Baniczan, autorki pięknych skarpet otrzymały list z podziękowaniami od samej królowej Elżbiety II.

Zrobienie jednej pary skarpet zajmuje aż 4 dni i to pod warunkiem, że pracuje się w spokoju i posiada się doświadczenie.

Wioska Baniczan znana jest nie tylko ze skarpet, ale także z pięknego stroju kobiecego. Najstarszy strój ma ponad 200 lat. Jego najbardziej kolorowym elementem jest fartuch, który występuje w 14 wzorach przechowywanych w elektronicznej bibliotece bułgarskiej antarktycznej bazy na wyspie Livingston.

Takie symbole i motywy można zobaczyć tylko tutaj. W Baniczanach stosuje się haft krzyżykowy, ponieważ krzyż jest uniwersalnym symbolem ochrony, a figury na fartuchach – od najprostszych elementów geometrycznych po najbardziej skomplikowane kombinacje, mają także charakter ochronny.

Różnobarwne i piękne fartuchy były noszone nie tylko dla urody, ale jako swojego rodzaju amulety, a kolory, symbole i motywy są unikalne dla tej wioski.

Baniczańskie fartuchy mają w sobie niezwykłą moc. Są w nie wplecione modlitwy baniczańskich kobiet, aby właścicielka fartucha była zdrowa, zamożna i kontynuowała ród.

Wiara zajmuje bowiem szczególne miejsce w życiu mieszkańców wsi. Niewątpliwie to sprawiło, że wieś ustanowiła rekord kraju pod względem ilości kościołów przypadających na 1 mieszkańca.

W Baniczanach jest 6 świątyń na około 600 mieszkańców! Najstarsza świątynia pochodzi z 1864 roku i jest pw. Św. Michała Archanioła, a najnowsza to mała kapliczka pw. Św. Piotra.

Wieś słynie również z największej ilości bocianich gniazd w Bułgarii. W sumie jest ich 12. Od niepamiętnych czasów bociany upodobały sobie to miejsce.

Miejscowi lubią swoje bociany i dbają o gniazda. Podnoszą je, gdy spadną, naprawiają, a jak trzeba to budują platformy.

Baniczan to mała wioska, ale ma wiele unikalnych rzeczy, których nie zobaczysz nigdzie indziej.

Ostatnim nabytkiem, dzięki któremu wieś zasłynęła w całej Bułgarii, jest „dom starców” dla osłów. „Pokoje hotelowe” zostały zbudowane na pięknych łąkach. Osły mają miejsce na spacery, osobistego lekarza weterynarii, opiekę medyczną, robi im się nawet pedicure.

Jak żartują miejscowi, schronisko jest urządzone w taki sposób, że chce się w nim mieszkać. Ludzie cieszą się, że ich zwierzęta po latach wiernej służby spędzą tam szczęśliwie swoje ostatnie dni i nie zostaną oskórowane lub zabite.

Jesteśmy super eko, któż może się pochwalić takim cudem” – śmieją się mieszkańcy Baniczan.

Nie sposób nie wspomnieć o wyjątkowej haftowanej mapie Baniczan (na zdjęciu), która poprzez hafty i symbole charakterystyczne dla wsi, przedstawia dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe Baniczan.

Wyhaftowanie mapy o wymiarach 70 x 100 cm zajęło 2 hafciarkom 6 miesięcy.

Udało im się świetnie odtworzyć 5 cerkwi, 12 bocianich gniazd, 2 źródła mineralne, cebulę i 2 rzeki wykorzystując wszystkie 23 symbole i 23 hafty reliktowe, których używa się na koszulach i kobiecym stroju ludowym z Baniczan.

Wykonały około 900 000 ściegów i użyły 5000 m naturalnych nici bawełnianych, tyle ile wynosi odległość ze wsi Baniczan do centrum pobliskiego miasta – Goce-Dełczew.

Mapa przyniosła wsi dziesiątki nagród krajowych i międzynarodowych. „W tej mapie zawarłyśmy pamięć, tradycję, piękno, historię i nasze serca, ponieważ chcemy zostawić coś naszym dzieciom”.

Teraz wieś stara się o uzyskanie certyfikatu unijnego na produkt lokalny – wyjątkową białą cebulę, co dałoby wsi wyłączne prawo do jej produkcji w całej UE, co przyniosłoby z kolei określone korzyści ekonomiczne.

Cebula była w przeszłości głównym towarem wymiennym w Baniczanach. Nawet teraz są handlarze, którzy dają kilogram fasoli lub innego towaru w zamian za słynną baniczańską cebulę.

Na pierwszy rzut oka cebula jak każda inna, ale smak jak zapewniają, jest naprawdę pierwszorzędny. Jest miękka i delikatna, można ją jeść jak jabłko i nie wyciska łez podczas krojenia.

Trzymamy kciuki by się udało! Życie tutaj nie jest łatwe, ale ludzie są szczęśliwi, że mają coś do pokazania i opowiedzenia, a wiara pozwala im patrzeć z optymizmem w przyszłość.

Niby zwykła wieś, ale niezwykli ludzie!


Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz