Święto Słoniny i Grzanej Rakiji

Wyobraź sobie zimowy weekend, mróz szczypie w policzki, w powietrzu unosi się zapach dymu z ognisk, czosnku, pieczonej słoniny i grzanej rakiji, która rozgrzewa od pierwszego łyku. Tak właśnie wygląda Święto Słoniny i Grzanej Rakjii w bułgarskim miasteczku Aprilcy (Apriltsi), które 7 i 8 lutego 2026 roku zamieni się w prawdziwą stolicę zimowych smaków.

W ten lutowy weekend słonina nie jest dodatkiem - jest bohaterką. Delikatna, miękka, idealnie przyprawiona, podawana z fasolą, grzybami lub domowym chlebem. 

Gdzie leżą Aprilcy?

Aprilcy to urokliwe, bardzo klimatyczne, górskie miasteczko w środkowej Bułgarii, położone u podnóża Starej Płaniny (Bałkanów), niedaleko miasta Trojan (Troyan). Region słynie z czystej przyrody, górskich wsi, domowej kuchni i mocnych trunków. To nie jest kurort. To miejsce, gdzie tradycje wciąż są żywe, a miejscowi górale - bałkandżije, witają gości szerokim uśmiechem i dobrym słowem, a w ten zimowy weekend także kieliszkiem domowej rakiji własnej produkcji.

Smak dzieciństwa

Jednym z największych magnesów festiwalu jest „babcina gozba”, czyli dosłownie babcine jedzenie. To określenie odnosi się do tradycyjnych, domowych potraw, gotowanych tak, jak robiły to bułgarskie babcie - powoli, bez pośpiechu, z prostych składników, ale z ogromną dbałością o smak.

Podczas festiwalu babcina gozba przygotowywana jest w gigantycznym naczyniu zwanym „czorbadżijskim kotłem”. Słowo czorbadżija oznaczało dawniej bogatego gospodarza lub szanowanego starszego w społeczności, a sam kocioł to ogromny gar, w którym kiedyś gotowano jedzenie dla całej wsi - na wesela, święta i wielkie zgromadzenia. Dziś taki kocioł to symbol obfitości i wspólnego biesiadowania.

Mistrz bałkańskiej kuchni

Wśród potraw szczególne miejsce zajmuje fasola ze słoniną i borowikami - danie, które przygotowuje Plamen Winczew, znany w regionie szef kuchni i strażnik bałkańskich tradycji kulinarnych. Urodzony i wychowany w Aprilcach, swoją kulinarną przygodę zaczął właśnie tutaj. Później ruszył w świat. Gotował na statkach wycieczkowych i jachtach, w 27 krajach, zbierając doświadczenia, smaki i techniki. Dziś, bogatszy o lata pracy i wiedzę, coraz wyraźniej myśli o powrocie do korzeni. Jak sam mówi: „Każdy kamień ma swoje miejsce. Chcę wrócić do Aprilców, tam, gdzie wszystko się zaczęło. A do tego czasu będę nosił tradycje mojego regionu w sercu i w potrawach, które gotuję”.

Danie, które przygotuje nie będzie „restauracyjne” w nowoczesnym sensie. To będzie kuchnia ognia, żeliwnego gara i długiego gotowania. Kuchnia, która syci, rozgrzewa i przywraca smak prawdziwego Bałkanu - prosty, głęboki i autentyczny, dokładnie taki, jaki pamięta się z domu.

Grzana rakija - bałkańskie lekarstwo na zimę

A do tego wszystkiego  grzana rakia. Aromatyczna, lekko słodka, z przyprawami, które rozgrzewają ciało i duszę. Bułgarzy twierdzą, że ma właściwości lecznicze. Po kilku kieliszkach zaczynasz w to naprawdę wierzyć.

Konkursy, które rozpalają emocje i apetyt

Festiwal to nie tylko jedzenie. To także zdrowa rywalizacja lokalnych mistrzów smaku. W programie m.in. konkursy:

  • Najbardziej krucha i najsmaczniejsza słonina - główna nagroda
  • Najłagodniejsza i najbardziej aromatyczna rakija - idealna w mocy i smaku
  • Najlepsze danie ze słoniną
  • Najsmaczniejsze danie mączne
  • Najbardziej efektowne i pyszne przekąski

Wszystko oceniane przez jury, ale prawdziwym sędzią i tak jest publiczność .

Dlaczego polski smakosz pokocha Aprilcy?

Bo to festiwal autentyczny. Bez udawania, bez „turystycznej wersji tradycji”. Tu wszystko jest prawdziwe - ludzie, jedzenie, rakija i zimowy klimat Bałkanów... no i gdzie indziej można spróbować tylu wersji słoniny bez wyrzutów sumienia?

Aprilcy czekają 7-8 lutego 2026




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz