Bułgaria szydełkuje 10-metrową choinkę

W bułgarskim Wielkim Tyrnowie powstaje niezwykła, 10-metrowa choinka, wysokością dorównująca trzypiętrowemu budynkowi! Co ciekawe, zostanie wykonana z tysięcy kolorowych kwadratów zrobionych na szydełku. Do przedsięwzięcia dołączyły setki osób z Bułgarii i zagranicy, w tym 95-letnia seniorka, popularny TikToker z Londynu, a nawet dwie starsze panie z Hiszpanii. Pomysłodawczyni, Tatiana Kaseti, marzy o rekordzie Guinnessa, ale już teraz jej inicjatywa osiągnęła coś wyjątkowego - połączyła ludzi w różnym wieku, mieszkających w najodleglejszych zakątkach świata.

Od rodzinnego marzenia do 10-metrowej choinki

Wszystko zaczęło się od pomysłu Tatiany Kaseti z Wielkiego Tyrnowa. Od lat marzyła o stworzeniu ogromnej choinki z szydełkowych kwadratów. Inspirację znalazła we Włoszech, ojczyźnie swojego zmarłego męża, gdzie widziała podobne dekoracje, w tym choinkę mierzącą 12 metrów.
Boże Narodzenie zawsze było dla nich wyjątkowym czasem. Tatiana chciała kiedyś przenieść podobną świąteczną tradycję do Bułgarii, ale przez lata jej pomysł pozostawał tylko marzeniem.

Przełom nastąpił dzięki rozmowie z Bilianą Kałajdżiewą, związaną z fabryką włóczek w Kazanłyku. To ona zachęciła Tatianę, aby zorganizować akcję i zaprosić do niej wolontariuszy. 

Początkowo Tatiana myślała o choince mierzącej zaledwie pięć metrów. Nie była nawet pewna, czy uda się zebrać wystarczająco dużo szydełkowych elementów. Jednak odzew przerósł jej najśmielsze oczekiwania. Do akcji zaczęły dołączać kolejne osoby, grupy rękodzielnicze, lokalne domy kultury i Bułgarzy mieszkający za granicą. W krótkim czasie zaangażowało się ponad 250 wolontariuszy, a liczba uczestników nadal rosła.
W ten sposób skromne pięć metrów zamieniło się w dziesięć. A prywatne marzenie jednej kobiety w przedsięwzięcie, którym zaczęła żyć cała społeczność.

„Babcine kwadraty”, czyli małe dzieła z włóczki

Sekret tej niezwykłej choinki tkwi w technice doskonale znanej również polskim miłośnikom rękodzieła. Bułgarzy nazywają je w tłumaczeniu „babcine kwadraciki”. W Polsce znamy je jako „kwadraty babuni”, a w świecie szydełkowania funkcjonują pod angielską nazwą granny squares.

To niewielkie, najczęściej wielobarwne motywy wykonywane na szydełku, które można łączyć w większe całości. Powstają z nich koce, narzuty, poduszki, kamizelki, swetry, torby, a nawet ubrania. Niektóre kwadraty przedstawiają choinki, inne mają wzory geometryczne lub kolory bułgarskiej flagi. Co ważne, ich wykonanie nie wymaga wielkiego doświadczenia. Dla wielu uczestników udział w akcji stał się pierwszą przygodą z szydełkowaniem.

W bułgarskim projekcie każdy kwadrat powinien mieć 12 × 12 centymetrów. Ważne jest także zachowanie odpowiedniego wzoru, siedmiu rzędów robótki i zielonego wykończenia, które pozwoli połączyć kolorowe elementy w spójną świąteczną kompozycję. Choć pojedynczy kwadracik jest niewielki, tysiące takich elementów wystarczy do pokrycia gigantycznej konstrukcji.

Szydełkowanie nie zna granic 

Jedną z osób, które szczególnie pomogły nagłośnić przedsięwzięcie, jest mieszkający w Londynie bułgarski twórca internetowy znany jako Kukaria.
Na TikToku pokazuje swoją pasję do szydełkowania i zachęca innych, by nie wstydzili się rękodzieła. Jego profil zgromadził blisko 40 tysięcy obserwujących, a nagrania setki tysięcy polubień.

Kiedy dowiedział się o pomyśle Tatiany, postanowił nie tylko go wesprzeć, lecz także przygotować własny, wyjątkowy kwadrat i zrobił to w miejscu, które dla wielu Bułgarów ma szczególne znaczenie. Swoją robótkę rozpoczął w górach Riła, nad jeziorem Bybreka, jednym ze słynnych Siedmiu Jezior Rilskich. Temperatura wynosiła wówczas minus 5°C! Później szydełkował w autobusie, a pracę zakończył na dziedzińcu Monastyru Rilskiego, przy dźwiękach klasztornych dzwonów.

Jak opowiadał dziennikowi Telegraph, chciał, aby jego kwadrat miał własną historię i był związany z miejscami szczególnie ważnymi dla Bułgarów.
Zaangażowanie Kukarii wywołało prawdziwą lawinę zainteresowania. Po jego filmach kolejne osoby zaczęły chwytać za szydełka. Jedna z uczestniczek mieszkających w Niemczech przyznała nawet, że właśnie dzięki jego nagraniu po raz pierwszy w życiu wykonała takie kwadraty.

Dla samego Kukarii projekt ma również osobisty wymiar. Jak podkreśla, wielu Bułgarów mieszkających poza ojczyzną tęskni za swoim krajem, a udział w podobnych inicjatywach pozwala im poczuć się bliżej domu.

Jedna choinka, tysiące historii

Najbardziej wzruszające w tej inicjatywie jest to, że niemal każdy kwadrat ma własną historię. Są wśród nich trzy kwadraciki wysłane aż z Los Angeles przez Kristinę Dadurian. Są robótki przygotowywane przez Bułgarów mieszkających w Niemczech, Belgii i Wielkiej Brytanii. Do przedsięwzięcia dołączyły również dwie Hiszpanki w wieku 90 i 95 lat, które dowiedziały się o pomyśle dzięki pracującej u nich Bułgarce. Chciały nawet umieścić na swoich kwadratach kolory hiszpańskiej flagi.

Jedną z najbardziej niezwykłych uczestniczek jest 95-letnia babcia Marusia z bułgarskiej wsi Golemanite. Starsza pani wydziergała już 21 kwadratów, ale nie zamierzała na tym poprzestać. Kiedy skończyła jej się zielona włóczka, Tatiana szybko zorganizowała kolejną dostawę, żeby seniorka mogła kontynuować pracę.

To piękny obraz spotkania pokoleń. Z jednej strony młodzi twórcy internetowi i media społecznościowe, z drugiej starsze kobiety, które przez całe życie pielęgnowały tradycję robótek ręcznych. Wszystkich uczestników łączy jedna wielka, kolorowa choinka, ale każda z tych robótek pokonuje inną drogę, zanim trafi do Wielkiego Tyrnowa. 

Całe grupy chwytają za szydełka

Inicjatywa szybko zyskała popularność również w bułgarskich klubach rękodzielniczych i lokalnych domach kultury. Panie z klubu działającego przy domu kultury „Swetlina - 1941” we wsi Presławci, zorganizowały wspólne szydełkowanie. Przygotowywanie kwadratów stało się okazją do spotkania, rozmów i wspólnej pracy nad świąteczną dekoracją. Ich przesłanie jest proste - każda pętelka niesie ciepło, każdy kwadrat opowiada historię, a każda para rąk pomaga urzeczywistnić wielkie marzenie.

Do przedsięwzięcia dołączyła także grupa kobiet z Warny, która przekazała już 85 gotowych kwadratów. Jedna z uczestniczek opowiadała, że wystarczyła jej krótka rozmowa telefoniczna z Tatianą, aby poczuć niezwykły entuzjazm pomysłodawczyni. Szczególnie zapadły jej w pamięć trzy słowa, które Tatiana często powtarza: „razem”, „wspólnota” i „dzielenie się” ” i właśnie na tych zasadach opiera się cała akcja. Bo ta choinka ma nie tylko zachwycać wyglądem, ale ma również łączyć ludzi. 

10 metrów włóczkowego szaleństwa

Stworzenie tak niezwykłej dekoracji wymaga jednak znacznie więcej niż tysięcy metrów włóczki. To także poważne przedsięwzięcie konstrukcyjne.
W Wielkim Tyrnowie wylano już betonowy fundament pod dziesięciometrowy stelaż. Musi być wyjątkowo solidny, ponieważ szydełkowe elementy wystawione na deszcz i śnieg mogą zwiększyć swoją wagę nawet trzy- lub pięciokrotnie.

Tymczasem w pracowni Tatiany trwa nieustanne sortowanie i łączenie nadsyłanych kwadratów. Każdy trzeba sprawdzić, zmierzyć i przyszyć do większego panelu, który następnie zostanie zamocowany na specjalnej siatce. Pomysłodawczyni pomaga przyjaciółka Cwetelina Stojanowa, a jej mama odpowiada za kontrolę jakości i prowadzenie statystyk. W przygotowanie konstrukcji zaangażował się również Krasimir Gyrdew, zarządzający spółką Pazari Weliko Tyrnowo.

Organizatorzy marzą, by ich choinka zapisała się również w historii rekordów Guinnessa. Nie będzie to jednak łatwe. We Włoszech powstała już podobna konstrukcja o wysokości 12 metrów, dlatego sama wysokość bułgarskiej choinki nie oznacza automatycznego pobicia światowego rekordu.
Tatiana rozważa zgłoszenie przedsięwzięcia w odpowiedniej kategorii, uwzględniającej między innymi charakter wspólnotowy projektu i tempo jego realizacji. Na razie rekord pozostaje więc marzeniem, a nie potwierdzonym osiągnięciem. 

Ale niezależnie od tego, czy choinka trafi do Księgi Rekordów Guinnessa, inicjatywa Tatiany Kaseti już odniosła sukces. Wokół jednego pomysłu udało się zgromadzić setki osób z Bułgarii i zagranicy, które mimo dzielących je tysięcy kilometrów wspólnie tworzą coś wyjątkowego.

Co stanie się z choinką po Bożym Narodzeniu?

Organizatorzy zastanawiają się już nad przyszłością niezwykłej instalacji. Jednym z pomysłów jest pozostawienie jej w Wielkim Tyrnowie na dłużej, jako symbolu rękodzieła i oryginalnej atrakcji turystycznej. Rozważana jest także możliwość ponownego wykorzystania kwadratów. Po dokładnym oczyszczeniu i wysuszeniu mogłyby posłużyć do wykonania koców, dywaników i innych przedmiotów przekazanych na cele dobroczynne.

Tatiana marzy również, aby podobne choinki pojawiły się w przyszłości w kolejnych bułgarskich miastach - Sofii, Warnie, Płowdiwie czy Burgas.
Kukaria idzie jeszcze dalej. Chciałby, aby z czasem każda bułgarska miejscowość mogła mieć własną choinkę stworzoną wspólnymi siłami mieszkańców.

Najpiękniejszy prezent? 

W Bułgarii istnieje powiedzenie, które można przetłumaczyć „Zgrana drużyna potrafi przenieść górę”. Trudno o lepsze podsumowanie tej niezwykłej inicjatywy. Bo choć choinka ma mieć dziesięć metrów wysokości, jej prawdziwe znaczenie trudno zmierzyć w centymetrach. W jej powstawanie angażują się ludzie w różnym wieku, różnych zawodów i z róznych części Bułgarii, a nawet świata. Każdy dokłada coś od siebie. Jeden kwadrat, kilka godzin pracy, kawałek własnej historii. Z wielu małych gestów może powstać coś naprawdę wielkiego i być może właśnie na tym polega najpiękniejsza magia świąt. 

A może dołożysz swój kwadrat do bułgarskiej choinki?

Do tej niezwykłej inicjatywy mogą dołączyć również miłośnicy szydełkowania z Polski! Nie trzeba być mistrzem rękodzieła. Wystarczy przygotować kolorowy „kwadrat babuni” o wymiarach 12 × 12 cm, z siedmioma rzędami i zielonym wykończeniem, zgodnie z zasadami projektu.
Termin dostarczenia gotowych kwadratów upływa 15 listopada 2026 roku. Osoby zainteresowane udziałem powinny skontaktować się z pomysłodawczynią, Tatianą Kaseti, pod adresem e-mail: cassetti@abv.bg

Może wśród czytelników portalu Przybliżamy Bułgarię są osoby, które uwielbiają szydełkować? A może ktoś zechce spróbować po raz pierwszy?
Byłoby wspaniale, gdyby wśród tysięcy kolorowych kwadratów tworzących choinkę w Wielkim Tyrnowie znalazły się również te przygotowane w Polsce!
Jak mówi Tatiana Kaseti: „Dobro dziergamy razem!”




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz