Czubryca - zapach i smak Bułgarii

W każdej kuchni narodowej są ulubione przyprawy, które określają smak tej kuchni. Węgrzy nie mogą żyć bez papryki, Niemcy bez kminku, Chińczycy bez imbiru, Tajowie bez trawy cytrynowej.

Ulubione przyprawy Bułgarów

Ulubione przyprawy mają też Bułgarzy. W kuchni narodowej wykorzystuje się dużo przypraw i często obowiązują w tym zakresie surowe zasady.
 
Do posypywania z wierzchu, gotowych już dań wykorzystuje się nagminnie kolorową sól (szarena soł). W centralnej części kraju codziennie na stole musi gościć świeża baniczka z zieloną przyprawą samardala. Tarator jest nie do pomyślenia bez świeżego koperku, a flaczki - bez czosnku i papryki. Kminek dodaje się do kebabów, oregano do potraw z pomidorów, tymianek - do cielęciny, wieprzowiny i ryb, miętę - do fasoli, a pietruszkę powszechnie uważa się za uniwersalną.
 
Cudzoziemcy z podziwem patrzą na całą tę różnorodność, ale wzmianka o jednej z naszych przypraw u niektórych budzi przerażenie.
 
Ulubioną przyprawą Bułgarów jest czubryca czyli cząber. Jedni ją kochają, inni przeciwnie. Wielu uważa, że można byłoby dodawać jej mniej, a inni, że najlepiej wcale. Ale to po prostu niemożliwe.

Czubryca czyli cząber

Czubryca czyli cząber to bez wątpienia ulubiona bułgarska przyprawa. Często mylona jest z tymiankiem. To jednoroczna roślina o uroczych kwiatach. W Bułgarii wiele osób uprawia cząber w ogrodach nie tylko jako przyprawę, ale także dla zdrowia. Jest to bowiem również roślina lecznicza o właściwościach przeciwbakteryjnych i przeciwrobaczych, stosowana w leczeniu zawrotów głowy i bólu głowy, tachykardii oraz chorób przewodu pokarmowego, a także przy infekcjach grzybiczych.

Cząber w innych kuchniach

Cząber stosowali w kuchni już starożytni Rzymianie. Dodawali go do sosu octowego, który podawali do mięs i ryb.
 
Cząber jest lubiany przez wiele narodów. Jest obecny w kuchni kaukaskiej i środkowoazjatyckiej. W Europie cząber dodaje się do pasztetów mięsnych i sosów rybnych. Ale najprawdopodobniej największymi miłośnikami cząbru jesteśmy właśnie my, Bułgarzy. Nie wyobrażamy sobie po prostu bułgarskiej kuchni bez zapachu czubrycy (cząbru). Kochamy ją bezapelacyjnie.

Przyprawa szczęścia

W jednej z reklam pojawiło się kiedyś hasło „Czubryca – przyprawa szczęścia” i coś w tym jest. Taki, zdaniem Bułgara, jest smak szczęścia, bo w życiu potrzeba trochę pikanterii.
 
Niektórzy cudzoziemcy twierdzą, że jej smak jest zbyt intensywny i zabija inne smaki. Ale to rzecz gustu. Jeżdżąc po świecie trzeba poznawać inne smaki i nauczyć się je akceptować.
 
Jadąc do Bułgarii, musisz być przygotowany na jej obecność. Ci, którzy nie lubią cząbru mają pecha. Ich wrażliwe receptory mogą wykryć go w dowolnych potrawach, nawet jeśli jest dodany w minimalnych ilościach, chociażby w zwykłych kiełbaskach na grilla, gdzie cząber jest prawie zawsze zawarty.

Do czego dodajemy cząber w Bułgarii

Tradycyjnie cząber dodaje się do:
  • fasoli, gdyż uważa się, że stymuluje pracę przewodu pokarmowego i pomaga trawić ciężkostrawne potrawy
  • wszystkich rodzajów mięsa
  • dań postnych, np. z kapusty
  • zup, zwłaszcza zupy z klopsikami
  • dowolnych dań na ciepło
  • farszów mięsnych
  • kiełbas
  • pasztetów
  • i jako dodatek do wszystkiego.
 
Jednym słowem używamy go prawie wszędzie! Czasami stosowany jest w połączeniu z innymi przyprawami. Na przykład jest to jeden ze składników przyprawy szarena soł (kolorowa sól), o której już kiedyś pisaliśmy i która jest bardzo lubiana, także przez cudzoziemców.

Czego możemy Ci życzyć?

Abyś pokochał cząber, bo to smak i zapach Bułgarii. To ulubiona przyprawa narodowa, która nadaje każdemu daniu prawdziwy „bułgarski smak”.

Czubryca w Polsce

Dużo Polaków już lubi i stosuje czubrycę. Ostatnio zostaliśmy mile zaskoczeni w Polsce. Znajoma ugościła nas, pochwaliliśmy jej kuchnię, a ta wyciągnęła woreczek z czubrycą i pyta: „- A znacie tę przyprawę?, Ja stosuję ją do wszystkiego. Kupuję na allegro.”

Ona była mile zaskoczona, gdy dowiedziała się, że to „bułgarska” przyprawa, a my, że nie wiedząc o tym, tak nam ją zachwalała.



Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz