Stolica Trabanta

W północno-wschodniej Bułgarii, niedaleko Szumen i Razgradu położona jest Łoznica.

Narodowy Klub Trabanta

Miasto jest kolebką Klubu Trabanta i niekwestionowaną stolicą Trabantów. Od dwudziestu lat samorząd lokalny, władze gminy wspierają działalność Klubu Trabanta. Początkowo była to organizacja regionalna, ale stopniowo rozrosła się i od ponad dziesięciu lat ma charakter ogólnokrajowy. Dziś jest to Narodowy Klub Trabanta.
 
Członkami klubu są właściciele tych legendarnych już dwusuwów z całego kraju. Są to osoby w różnym wieku, wykonujące najróżniejsze zawody. Są wśród nich piloci, lekarze, profesorowie i biznesmeni.
 
Założycielem klubu i jego byłym wieloletnim prezesem jest Sybi Sybew z Łoznicy. Obecnie na jego czele stoi Angeł Peew z Warny, który jest także właścicielem Trabanta, zresztą wspaniałego egzemplarza, marki, która w przeszłości była obiektem pożądania i westchnień wielu, nie tylko Bułgarów.

Co łączy ludzi?

Tym, co łączy tych wszystkich ludzi, w różnym wieku, różnych zawodów i z różnych części kraju, jest miłość do sympatycznego małego samochodu, będącego przedmiotem licznych żartów, psikusów i zaczepek, który stał się jednak również swoistym symbolem całej epoki historycznej, przez jednych nielubianej, a uwielbianej przez innych.

Flota Trabantów

Flota klubowiczów składa się z samochodów o ciekawych projektach, niektóre są całkowicie odrestaurowane, inne w oryginalnej formie, a niektóre z niesamowitym tuningiem, które trudno opisać.
 
Wśród nich jest Trabant z Warny zwany Epoka Lodowcowa - atrakcyjnie pomalowany postaciami z kreskówki o tym samym tytule, egzemplarz z Dobricz z 1963 roku, w wyjątkowo dobrym i autentycznym stanie, czerwony kabriolet Go Trabi 2 z Kozłoduja, którego sportowy wygląd i dane techniczne są powodem do dumy zarówno dla jego właściciela, jak i dla całego klubu.
 
Niektórzy właściciele z miłości do swoich aut nadali im imiona, zazwyczaj żeńskie - Ewa i Gretel, troszczą się czule o nie, dekorują, upiększają dla żartów szminką i makijażem.
 
A dla tych, którzy myślą, że Trabant to tylko samochód miejski, niespodzianką stanowić będzie samochód przystosowany do polowań w warunkach prerii z kamuflażowym lakierem, charakterystycznymi atrybutami i otwartą tylną platformą.

Trabant Fest

Już od kilkunastu lat, w ramach obchodów święta miasta, które przypada 4 września, w rocznicę nadania praw miejskich (4.09.1974 r), pod patronatem burmistrza miasta, w Łoznicy odbywa się Trabant Fest czyli zlot Trabantów.
 
Jest parada Trabantów, wyścigi, mistrzowska jazda samochodem i nagrody dla zwycięzców w poszczególnych dyscyplinach. W każdej z dyscyplin są przyznawane puchary, osobno w kategoriach dla pań i panów oraz nagroda specjalna Puchar Burmistrza.
 
Nagrody mają charakter symboliczny, niemniej jednak wyrażają uznanie i stanowią motywację dla uczestników konkursów.
 
Przedział wiekowy uczestników obejmuje prawie pięć pokoleń – od kilkuletnich chłopców, wiernie asystujących ojcom w zawodach, po seniorów.
 
W paradzie uczestniczą również goście zagraniczni, głównie z Niemiec, a odwiedzający mogą podziwiać te rzadko spotykane już na dzisiejszych drogach samochody często o ciekawym, unikalnym wyglądzie, wypieszczone, odrestaurowane i wciąż na chodzie.

Ulica Trabanta

Jak przystało na stolicę Trabantów, wkrótce w mieście pojawi się najprawdopodobniej ulica Trabanta. Niedawno został złożony taki wniosek przez Narodowy Klub Trabanta, który będzie rozpatrywany na jednej z najbliższych sesji Rady Miejskiej.
 
Biorąc jednak pod uwagę ilość fanów Trabanta w mieście i fakt, że nawet sam burmistrz jest dumnym posiadaczem Trabanta, uczestnikiem zlotów i parad retro miłośników wschodnioniemieckiego samochodu, a także honorowym członkiem Narodowego Klubu Trabanta, jest to raczej tylko formalność.
 
Jeżeli i Ty jesteś miłośnikiem lub właścicielem Trabanta to koniecznie przyjedź na zlot!
 
Czy w Polsce jest gdzieś ulica Trabanta? Chyba będziemy pierwsi.

Skąd taki sentyment?

Zastanawiasz się skąd taki sentyment do Trabantów i dlaczego nie ma w Bułgarii klubu miłośników polskiej Syreny? Starsi ludzie zapewne pamiętają, że w czasach socjalizmu w krajach członkowskich RWPG był planowy podział rynków. Według tego podziału Trabanty były importowane do Bułgarii, a polskie Syreny niestety nie.



Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz