Bełogradczik niczym Elden Ring

W ostatnich dniach cała Bułgaria mówi o Bełogradcziku (Belogradchik) - mieście z unikalnymi czerwonymi skałami, gdzie legenda Hollywood, Brad Pitt, potajemnie przebywał, aby nakręcić swój nowy film.

Brad Pitt i jego film

Według gazety Konkurent z Wracy, wśród unikalnych formacji skalnych koło Bełogradczika Brad Pitt kręcił sceny do swojego najnowszego projektu filmowego. A ponieważ zdjęcia były robione w trakcie przygotowań do festiwalu muzycznego „Opera na Skałach”, wymagało to tymczasowego demontażu sceny, aby móc wykorzystać skały jako naturalny plan filmowy.
 
Miejsce zostało wybrane ze względu na niesamowite krajobrazy, dobrze znane turystom i branży filmowej.

O Bełogradcziku i jego unikalnych skałach było nie mniej głośno kilka lat temu, gdy pojawiło się zdjęcie skał koło Bełogradczika wykonane przez wybitnego bułgarskiego fotografa Władysława Terzijskiego, które zwróciło uwagę Elona Muska i skomentował na Twitterze, że przypomina mu krajobraz z popularnej gry komputerowej: „Byłem pewien, że to w Elden Ring” – napisał Musk pod zdjęciem.

Niesamowite krajobrazy

Skały Bełogradczickie należą do najwspanialszych naturalnych atrakcji Bułgarii – ich osobliwe kształty od lat inspirują pisarzy, fotografów i twórców filmowych. Obszar ten jest ulubionym celem podróży turystów i fotografów, a twierdza i masywy skalne są często porównywane do innej galaktyki. To architektoniczna i naturalna harmonia w jednej symbiozie.
 
Źródła podają, że Brad Pitt przyjechał do Belgradu, skąd samochodem udał się do Bełogradczika, aby zapewnić sobie maksymalną dyskrecję. Zdjęcia zostały zrobione w ciągu jednego dnia roboczego, po czym aktor wrócił do Serbii.
 
O hollywoodzkiej produkcji wiedziało prawdopodobnie tylko bardzo wąskie grono osób – burmistrz miasta, jego zastępca oraz przedstawiciele Ministerstwa Kultury, którzy pomagali w demontażu i ponownym montażu sceny na potrzeby festiwalu.
 
Jak dotąd nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia ze strony przedstawicieli gwiazdy ani bułgarskich instytucji. Żadne z międzynarodowych mediów nie potwierdziło wizyty. Prawdopodobnie powodem jest umowa o zachowaniu poufności.

Dało to jednak powód fanom i turystom do burzliwych dyskusji o sile Bułgarii jako mekki dla produkcji filmowych – o wspaniałej przyrodzie, która może zaimponować i zainspirować nawet światowej klasy reżyserów i producentów filmowych.

 
Na poparcie tego na portalach społecznościowych przypomina się o wcześniejszych produkcjach filmowych w Rile, Płowdiwie, Sofii i na południowym wybrzeżu Morza Czarnego.
 
Bułgaria to nie tylko morze i słońce, prawdziwe skarby kryją się wewnątrz kraju!
 
fot. Władysław Terzijski



Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz