Zimowy festiwal w bułgarskim Babowie
Niewielkie Babowo leży na wysokim płaskowyżu zaledwie 2 km od Dunaju, na północnym krańcu Bułgarii, przy dawnej drodze między Ruse a Tutrakanem.
Według miejscowej legendy wszystko zaczęło się tu od gospody prowadzonej przez słynną z gościnności starszą kobietę. To wokół jej zajazdu powstała osada, która z czasem przyjęła nazwę Babowo.
Już od ponad 10 lat, w lutowy poranek, wieś zamienia się w kulinarno folklorystyczne serce regionu. To właśnie tutaj, 21 lutego 2026 roku, odbędzie się jedenasta edycja niezwykłego święta o długiej i smakowitej nazwie „Grzana rakija i kapuśniak ze starodawnej sofry”.
W bałkańskiej tradycji sofra to niski, okrągły stół, a zarazem sama biesiada, wspólne jedzenie, rozmowa i gościnność. Babowo zaprasza więc na smakowitą wiejską ucztę!
To nie jest zwykły festyn. To podróż w czasie - do epoki, gdy przydrożne gospody były centrami życia towarzyskiego, a przepisów kulinarnych nie szukano w książkach kucharskich i internecie, a przekazywano je sobie z ust do ust.
Smaki, które rozgrzewają zimę
Głównymi bohaterami święta jest babowski kapuśniak i grzana rakija.
Kapuśniak w wersji z Babowa to zupa na soku z kiszonej kapusty z dodatkiem mięsa, treściwa i kwaśna, idealna na zimowy chłód, przygotowywana według recepty babki Handżijki. Choć podobne potrawy spotkamy w całej północno-wschodniej Bułgarii, każda wieś, a często każda rodzina, ma własny wariant.
Rakija natomiast nie jest tu zwykłym alkoholem. To rozgrzewający napój gotowany z przyprawami, czasem z miodem, czasem z ziołami, a bywa, że z aromatycznym „indrisze” - pelargonią pachnącą (Pelargonium roseum). Przygotowują ją miejscowi mistrzowie, pilnie strzegący proporcji i sekretów.
Na gości czekają też inne rarytasy - wieprzowy kebap z ogromnych patelni, starodawne wypieki i potrawy, które pamiętają czasy prababek.
Kim była babka Handżijka?
Kim była babka Handżijka, patronka lokalnych receptur? Warto od razu wyjaśnić, że Handżijka to nie nazwisko. To słowo wywodzi się od tureckiego „han” - gospoda, zajazd i oznacza po prostu karczmarkę, gospodynię zajazdu. Babka Handżijka - to właśnie ta cudowna kobieta, która prowadziła niegdyś gospodę wokół, której powstała według legendy wieś. Wspaniała gospodyni, znana z wyjątkowej gościnności i znakomitej kuchni. Receptury, które dziś królują na festiwalu, jak opowiadają miejscowi, są spuścizną tej legendarnej Handżijki, symbolu domowego ciepła i kulinarnej mądrości.
Konkursy, muzyka i folklor
Festiwal w Babowie to nie tylko jedzenie. To także barwne widowisko folklorystyczne, w czasie którego muzyka ludowa miesza się z zapachem gotujących się zup i śmiechem biesiadników.
W programie znajdują się:
- konkurs na najłagodniejszą grzaną rakiję,
- wybór najsmaczniejszego kapuśniaku,
- rywalizacja o tytuł najbardziej autentycznej starodawnej sofry,
- konkursy na najdzielniejszego junaka i najpiękniejszą pannę.
Na scenie wystąpią zespoły pieśni i tańca z całej północnej Bułgarii.
Wizytówka Babowa
W okolicy znajduje się rezerwat przyrody Kalimok-Brashlen oraz starożytna mogiła grobowa. Mieszkańcy są dumni z tych skarbów, ale równie dumni są ze swojej kuchni. Festiwal stał się dla nich wizytówką, prawdziwym świętem wspólnoty - spotkaniem pokoleń, smaków i tradycji, które co roku przyciąga tysiące gości z całej Bułgarii, a coraz częściej także z zagranicy.
Bo festiwal w Babowie to nie tylko kapuśniak i rakija. To opowieść o smakach i tradycji przekazywanych z pokolenia na pokolenie i o tym, że nawet w najmniejszej wsi można odnaleźć wielką historię. Wystarczy usiąść przy stole i dać się poczęstować.
Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz