Bułgaria poza szlakiem - Momin Prochod

Są takie miejsca, które mają niezwykłą historię, a jednak są trochę z boku - ciche i skromne, jakby nie chciały przeszkadzać światu. Właśnie taki jest Momin Prochod (Momin Prohod) - niewielkie bułgarskie uzdrowisko ukryte w wąskiej górskiej dolinie pomiędzy Sofią a Płowdiwem.
To miejsce, gdzie z ziemi od tysięcy lat wypływa gorąca woda, gdzie legendy mieszają się z historią, a para unosząca się nad rzeką wygląda jak scena z baśni.

Lokalizacja

Momin Prochod leży w zachodniej Bułgarii, wśród wzgórz pasma Srednej Gory, u stóp szczytu Eledżik. Przez miasteczko płynie niewielka górska rzeka Basznica, dopływ Maricy.
Dojechać tu jest zaskakująco łatwo:

  • pociągiem z Sofii lub Płowdiwu,
  • autobusem,
  • samochodem - zaledwie kilka kilometrów od autostrady Trakia.

To właśnie tutaj, w tej niepozornej dolinie, od starożytności biją jedne z najsilniejszych źródeł mineralnych w Bułgarii. A jednak, mimo tego i mimo dobrej komunikacji, wciąż panuje tu atmosfera prowincjonalnego spokoju. Bez tłumów. Bez pośpiechu. Bez kurortowego zgiełku.

Woda, która pamięta Rzymian

To, co czyni Momin Prochod wyjątkowym, kryje się pod ziemią. Źródła mineralne istniały tu już w czasach trackich plemion Serdów i Bessów, później korzystali z nich Rzymianie, którzy leczyli tu rannych żołnierzy i budowali pierwsze baseny. Archeolodzy do dziś znajdują pozostałości dawnych łaźni i kaptaży - kamiennych konstrukcji, które zbierały wodę ze źródeł i kierowały ją do łaźni.

Woda wypływa z głębokości około 1500 metrów, a jej temperatura osiąga nawet 64°C. To co czyni ją wyjątkową to zawartość radonu,  w ilości, która plasuje Momin Prochod:

  • na 2. miejscu w Bułgarii,
  • na 3. w Europie,
  • i w pierwszej trzydziestce na świecie.

Tutejsza mineralna woda pomaga m.in. przy:

  • chorobach kręgosłupa i stawów,
  • problemach neurologicznych,
  • schorzeniach dróg oddechowych,
  • chorobach skóry (np. łuszczycy),
  • cukrzycy i zaburzeniach metabolicznych,
  • problemach ginekologicznych.

Uzdrowisko dziś

Momin Prochod od dawna posiada status uzdrowiska o znaczeniu narodowym. Dawniej działał tu nawet unikalny w skali Bułgarii inhalator, w którym leczono przewlekłe zapalenia oskrzeli poprzez wdychanie pary mineralnej. Dziś część dawnych budynków niestety popadła w ruinę, co dodaje temu miejscu nuty melancholii.

Obecnie w Momin Prochod działa szpital uzdrowiskowo-rehabilitacyjny, należący do państwowego Narodowego Kompleksu Rehabilitacyjnego. To właśnie tam wykorzystywana jest miejscowa woda mineralna do kąpieli leczniczych, hydroterapii i rehabilitacji osób z chorobami układu ruchu, schorzeniami neurologicznymi czy problemami oddechowymi.

Nie jest to jednak kurort jaki moglibyśmy sobie wyobrażać, z basenami termalnymi, muzyką i drinkiem, lecz miejsce spokojne, bardziej medyczne, nastawione na regenerację i leczenie. Dzięki temu Momin Prochod zachował swój kameralny charakter i nie zmienił się w masową destynację.

Leczenie, ale bez szpitalnej atmosfery

Choć słowo „uzdrowisko” wielu osobom kojarzy się z sanatorium i turnusami, tutaj ma ono bardziej naturalny wymiar.

Dla turystów szukających typowo rekreacyjnych kąpieli termalnych dobrą wiadomością jest to, że okolica obfituje w inne znane uzdrowiska. W niewielkiej odległości znajdują się m.in.:

  • Kostenec - z popularnymi basenami mineralnymi i wodospadem,
  • Dolna Bania - spokojne uzdrowisko z gorącymi źródłami,
  • Sapareva Banya - słynąca z jednego z najgorętszych gejzerów w Europie,
  • Hisaria - jedno z najbardziej rozwiniętych bułgarskich miast uzdrowiskowych.

Dzięki temu Momin Prochod może być doskonałą bazą wypadową - miejscem cichym i autentycznym, z którego łatwo dotrzeć do bardziej rozbudowanych kompleksów spa, a wieczorem wrócić do doliny pełnej spokoju, pary unoszącej się nad rzeką i historii, która wciąż szeptem opowiada swoje legendy.

Miejsce owiane legendami

Nazwa miejscowości Momin Prochod czyli Dziewczęcy Przesmyk nie jest przypadkowa. Według jednej z najstarszych legend starożytni Trakowie wierzyli, że w parze nad źródłami ukazują się nimfy, młode dziewczęta strzegące wody.

Inne podania mówią o czasach tureckich najazdów, kiedy to właśnie młode kobiety miały pomagać w obronie górskiego przejścia, zalewając je wodą z rzeki i uniemożliwiając przemarsz wrogim wojskom.

Jest też opowieść o córce tureckiego paszy, chorej na nogi, która podczas postoju zanurzyła je w gorącym źródle i cudownie odzyskała zdrowie. Od tej „momy” (dziewczyny) miała wziąć nazwę cała okolica.

Prawdziwa historia miesza się tu z legendą tak naturalnie, jak gorąca woda z zimnym górskim powietrzem.

Dla kogo jest Momin Prochod?

To miejsce nie jest dla osób szukających klubów, animacji i basenów z falą.
Ale jeśli:

  • lubisz spokojne podróże,
  • interesuje Cię historia i lokalne opowieści,
  • cenisz naturę bardziej niż luksus,
  • chcesz połączyć odpoczynek z regeneracją ciała,

to Momin Prochod może Cię zaskoczyć. Bo czasem największe wrażenie robią nie miejsca idealne lecz te prawdziwe. Ciche. Lekko zapomniane. Z gorącą wodą, która płynie od tysięcy lat.

To miejsce nie próbuje nikogo zachwycać na siłę. Nie krzyczy reklamami, nie obiecuje cudów. Po prostu jest. I właśnie dlatego zostaje w pamięci znacznie dłużej niż niejeden popularny kurort.




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz