Pierwsza kobieta u władzy w Bułgarii
W styczniu 2026 roku Iliana Jotowa została pierwszą kobietą, która objęła urząd prezydenta Bułgarii. Media mówią o przełomie, o symbolu zmiany i o końcu męskiej dominacji w najwyższych strukturach władzy.
Ale czy na pewno jest to pierwszy raz, gdy kobieta stanęła na czele bułgarskiego państwa?
Żeby znaleźć odpowiedź, trzeba cofnąć się nie o dekady, lecz o blisko 750 lat, do czasów, gdy Bułgaria była rozrywana przez wojny, bunty i najazdy, a władzę w praktyce przejęła kobieta - caryca Maria Kantakuzina-Paleologina.
Kobieta na tronie w czasach chaosu
Druga połowa XIII wieku była dla Bułgarii okresem skrajnie trudnym. Kraj był osłabiony, nękany najazdami tatarskimi, naciskany przez Bizancjum, a wewnętrznie rozrywany przez konflikty między władzą a bojarami. Na tym tle wybuchło powstanie Iwajły - chłopskiego przywódcy, który wstrząsnął fundamentami państwa.
Właśnie wtedy na pierwszy plan wysunęła się Maria Kantakuzina-Paleologina.
Urodzona około 1245-1250 roku, pochodziła z absolutnej elity świata bizantyńskiego. Była siostrzenicą cesarza Michała VIII Paleologa, człowieka, który odbudował Cesarstwo Bizantyńskie po upadku Konstantynopola. Maria nie była więc przypadkową postacią na bułgarskim dworze. Od urodzenia była politycznym graczem.
W 1269 roku została trzecią żoną bułgarskiego cara Konstantyna Ticha Asena. Małżeństwo miało umocnić sojusz z Bizancjum, a w posagu Bułgaria miała otrzymać południowe wybrzeże Morza Czarnego. Obietnica jednak nigdy nie została spełniona, co szybko zamieniło polityczne małżeństwo w źródło konfliktów.
Gdy car przestał rządzić, rządziła ona
Po wypadku Konstantyna Ticha, który złamał nogę i stopniowo tracił zdolność sprawowania władzy, realne stery państwa przeszły w ręce Marii. I nie była to rola symboliczna.
To ona:
- prowadziła aktywną politykę zagraniczną, wysyłając poselstwa do Neapolu i Egiptu,
- twardo rozprawiała się z bojarami podejrzewanymi o spiski,
- próbowała ratować państwo balansujące na krawędzi rozpadu.
Iwajło, wojna i polityczne małżeństwo
Gdy wybuchło powstanie Iwajły, sytuacja stała się dramatyczna. Car Konstantyn zginął już w pierwszym starciu z buntownikami. W tym samym czasie Bizancjum próbowało osadzić na tronie swojego kandydata - Iwana Asena III.
Maria znalazła się w potrzasku. Wrogowie byli wszędzie. I właśnie wtedy podjęła decyzję, która do dziś budzi emocje historyków. Poślubiła Iwajłę.
Ten krok pozwolił jej:
- zachować władzę w Tyrnowie,
- ochronić prawa swojego syna Michała do tronu,
- stworzyć realną przeciwwagę dla Bizancjum.
Dla bizantyńskich elit był to skandal. Arystokratka z cesarskiego rodu wyszła za byłego pasterza i buntownika. Dla Bułgarii był to jednak chłodny, pragmatyczny manewr polityczny, który na chwilę ustabilizował państwo.
Bizantyjska intrygantka czy ratunek dla Bułgarii?
Maria Kantakuzina była oskarżana o wszystko - o zdradę, cynizm, ambicję, okrucieństwo. Ale gdy odrzuci się propagandę jej przeciwników, zostaje obraz kobiety, która w ekstremalnych warunkach działała w interesie państwa, nie wahając się przed trudnymi decyzjami.
Represje wobec bojarów wzmacniały władzę centralną. Jej niechęć do Bizancjum była zarówno osobista, jak i polityczna. A małżeństwo z Iwajłą było próbą ratowania Bułgarii w sytuacji bez wyjścia.
Maria miała dwoje dzieci - syna Michała z Konstantynem Asenem oraz córkę z Iwajłą, której losy giną w mrokach historii. Co ciekawe, w XV wieku pojawia się bizantyński arystokrata noszący jednocześnie nazwiska Paleolog i Lachana, co może sugerować, że potomkowie Marii i Iwajły nie zapomnieli ani o cesarskim rodzie, ani o buntowniczym przodku.
Pierwsza prezydent, ale nie pierwsza kobieta u władzy
Iliana Jotowa zapisuje się dziś w historii jako pierwsza kobieta-prezydent Bułgarii. To fakt. Ale nie jest pierwszą kobietą, która stanęła na czele państwa.
Tą była Maria Kantakuzina-Paleologina - kobieta, która 750 lat temu rządziła Bułgarią w czasach wojny, chaosu i politycznej gry o najwyższą stawkę.
Historia lubi zataczać koło. Dziś możemy śmiało powiedzieć „ale to już było”.
Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz