Syrenka wabi nurków u wybrzeży Primorska

Wyobraźcie sobie, że schodzicie kilka metrów pod powierzchnię Morza Czarnego. Wokół panuje półmrok. Przez wodę przebijają się promienie słońca, między skałami przepływają ławice ryb, a morze delikatnie porusza roślinnością.
I nagle ją widzicie… Kamienną syrenkę. 

Nie jest rekwizytem filmowym ani scenografią do baśni. To prawdziwa kamienna syrenka, spoczywająca na dnie Morza Czarnego, w okolicach skalistego miejsca „Krokodila” („Krokodyl”), niedaleko końca nadmorskiej promenady w Primorsku.

Mityczna syrena

Rzeźba przedstawia mityczną syrenę - kobietę z rybim ogonem. Jest większa od człowieka i waży około 700 kilogramów. Została wykonana ze specjalnego betonu odpornego na działanie siarczanów, dzięki czemu może przez lata pozostawać w słonej wodzie.

Za jej powstaniem stoją dwie osoby - nurek Todor Popow, który wpadł na pomysł stworzenia podwodnej syrenki, oraz rzeźbiarz Nikola Dikow, który nadał tej idei konkretny kształt. Ale to dopiero początek tej historii.

Podwodna galeria sztuki

Syrenka jest częścią większego pomysłu - podwodnej galerii sztuki tworzonej przez lokalny ośrodek nurkowy „Posejdon”. W tej samej okolicy znajduje się również niezwykła podwodna kaplica św. Mikołaja Cudotwórcy, patrona marynarzy i osób związanych z morzem. To właśnie wokół niej zaczęła rozwijać się niezwykła podwodna przestrzeń, w której sztuka spotyka się ze światem Morza Czarnego. 
Zamiast muzealnych ścian są skały.
Zamiast ciszy galerii - szum wody.
Zamiast zwiedzających chodzących po korytarzach - nurkowie, ryby i morskie fale.

Ale uwaga… Primorsko ma dwie syrenki 

Jedna syrenka czeka na dnie Morza Czarnego, a druga znajduje się na brzegu, na skalistym cyplu Borunata, na końcu nadmorskiej promenady. Spogląda w stronę morza i jest jednym z charakterystycznych symboli Primorska.
Podczas spaceru po mieście możecie więc zobaczyć syrenkę na lądzie, a jeśli założycie sprzęt do nurkowania, możecie spotkać jej „siostrę” kilka metrów pod powierzchnią wody. 

Podwodne spotkanie

Jednym z najciekawszych aspektów podwodnej atrakcji jest jej dostępność. Syrenka została umieszczona na głębokości 8-12 metrów, czyli na głębokości pozwalającej na jej oglądanie również osobom nurkującym bez specjalistycznego sprzętu oraz tych z mniejszym doświadczeniem.
To właśnie pod wodą rzeźba nabiera zupełnie innego charakteru.

W promieniach wpadającego światła, otoczona rybami i skałami, wygląda jak fragment zatopionego, baśniowego świata. I chyba właśnie w tym tkwi jej największy urok.

Nie trzeba wyobrażać sobie, jak wygląda podwodne królestwo syren. W Primorsku można je zobaczyć na własne oczy. 

Okolice Krokodila

Jeśli wybieracie się w tym roku na bułgarskie wybrzeże lub planujecie taki wyjazd w najbliższej przyszłości, a warto, zapiszcie sobie to miejsce. A może już byliście w Primorsku i widzieliście tutejsze syrenki?




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz