Bułgaria żyje dziś Bangarangą
Jeszcze kilka dni temu wielu Bułgarów podchodziło do eurowizyjnego szaleństwa z dystansem. Dziś? Tańczą, śpiewają i powtarzają jedno słowo - „bangaranga”.
Po spektakularnym sukcesie Dary na Eurowizji kraj dosłownie oszalał z radości. „Bangaranga” to już nie tylko tytuł zwycięskiej piosenki. „Bangaranga” może oznaczać wszystko. To słowo podbiło serca Bułgarów. Wszyscy marzyliśmy o sukcesie, ale chyba nikt nie spodziewał się takiego sukcesu. Emocje trudno opisać słowami. Po prostu „bangaranga”!
Wielki powrót Dary
Na lotnisku w Sofii tłumy fanów czekały na powrót Dary do kraju. Byli tradycyjni kukierzy, do których nawiązuje „Bangaranga”, dziecięcy chór „Bon Bon”, śpiewy, tańce i atmosfera narodowego święta. Nie zabrakło wzruszeń i łez radości. My też uroniliśmy łezkę, bo takich emocji nie doświadcza się codziennie.
Świętowanie rozpoczęło się jeszcze na pokładzie samolotu i było zgotowane przez pasażerów lecących z Wiednia. Na płycie lotniska samolot przejechał pod tryumfalnym łukiem wodnym, a przy wejściu na terminal powitał Darę z wielkim bukietem kwiatów szef Straży Granicznej. Pierwsze słowa Dary po wylądowaniu brzmiały: „Z niecierpliwością czekam na spotkanie z moimi fanami!”
Niektórym może się nie podobać „Bangaranga”, ale nie sposób nie docenić tego, czego dokonała pochodząca z Warny piosenkarka. Według powszechnej opinii Dara ma urok i charyzmę, a piosenka współgra z duchem nowych czasów! Dziś mówi o Darze cały świat. Otwiera się przed nią olbrzymia szansa na światową karierę muzyczną. Po Lambadzie i Gangnam Style zapewne przez długi czas będziemy tańczyć także Bangarangę!
Bułgaria gospodarzem Eurowizji 2027
Burmistrz Sofii ogłosił, że we wtorek w centrum miasta odbędzie się wielki koncert Dary, a Minister Kultury zapowiedział, że jeszcze w tym tygodniu rozpoczynają się przygotowania do organizacji w przyszłym roku Eurowizji 2027, której Bułgaria będzie organizatorem.
Kraj ma już doświadczenie w organizacji wydarzeń tej skali. W 2015 roku Sofia z powodzeniem przygotowała Eurowizję Junior. Teraz przed Bułgarią jeszcze większe wyzwanie, ale i ogromna szansa na pokazanie Europie swojej energii, gościnności i kultury. To nie tylko muzyczne wydarzenie, ale i ogromny prestiż, o którym będzie się mówić przez lata.
Bangaranga rządzi
Ale dziś powiedzmy sobie szczerze, „bangaranga” przestała być tylko refrenem piosenki. Stała się częścią codziennego języka:
- „Dziś jestem bangaranga!” tzn. „Dziś mam świetny humor!”
- „Nie rób ze mnie bangarangi!” czyli „Nie nabijaj się ze mnie”.
- „Bangaranga i tobie!”, coś w stylu „Miłego dnia”.
- „Może wieczorem jakaś bangaranga?” - to dziś … romantyczna propozycja po bułgarsku.
Absurdalne? Oczywiście. Ale właśnie dlatego wszyscy to pokochali. „Bangaranga” to magiczne słowo mające tysiące zastosowań. Bułgaria dawno nie przeżywała takiej wspólnej euforii. Dla wielu ludzi to coś więcej niż sukces piosenki. To moment narodowej dumy, poczucie wspólnoty i dowód, że muzyka potrafi połączyć cały kraj.
A jeśli ten entuzjazm się utrzyma, to nie zdziwimy się, gdy latem nad Morzem Czarnym królować będzie nowy koktajl „Bangaranga”.
A my już dziś trzymamy kciuki, żeby za rok to właśnie Polska zwyciężyła na eurowizyjnej scenie w Bułgarii!
Bangaranga wszystkim!
Przypomnijmy sobie gwiazdorski moment Dary w Wiedniu
Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz