Nieznany szlak Cyryla i Metodego w Watykanie

Nie wszyscy turyści odwiedzajacy Rzym wiedzą, że święci Cyryl i Metody pozostawili po sobie ślady w słynnych bazylikach – Santa Maria Maggiore, San Clemente i Santa Prassede.
To właśnie tam rozgrywały się kluczowe sceny ich misji:

  • w Santa Maria Maggiore papież Hadrian II w 868 roku zatwierdził słowiańskie księgi liturgiczne, uznając język słowiański za godny modlitwy – co było rewolucją w ówczesnym Kościele,
  • w San Clemente do dziś spoczywają relikwie św. Cyryla, który zmarł w Rzymie w 869 roku,
  • w Santa Prassede bracia prowadzili nabożeństwa i modlitwy po słowiańsku.

Te miejsca są dobrze znane pielgrzymom z Bułgarii i innych krajów słowiańskich, ale mało kto podejrzewa, że w samym sercu Watykanu kryją się jeszcze trzy niezwykłe dzieła, poświęcone twórcom alfabetu bułgarskiego. To nie są miejsca z przewodnika, do których ustawiają się kolejki pielgrzymów. To raczej ciche świadectwa pamięci — ukryty „szlak Cyryla i Metodego w Watykanie”. Trzy punkty, które pokazują, że misja braci nie była tylko słowiańska, ale europejska - a nawet uniwersalna.

1. Święty Cyryl w Sali Sykstyńskiej Biblioteki Watykańskiej

Nie, nie chodzi o słynną Kaplicę Sykstyńską Michała Anioła, lecz o Salę Sykstyńską w Bibliotece Watykańskiej - zupełnie inne, choć równie zachwycające miejsce – arcydzieło renesansu, stworzone w latach 1585–1588 przez Domenica Fontanę. Jej ściany pokrywają freski przedstawiające twórców alfabetów świata. Wśród nich znalazł się również święty Cyryl, twórca głagolicy – pierwszego pisma słowiańskiego.

To najstarszy w Watykanie wizerunek św. Cyryla. Powstał jeszcze w XVI wieku, a więc na długo przed tym, zanim ktokolwiek pomyślał o włączeniu słowiańskich apostołów do europejskiego panteonu świętych. Św. Cyryl znalazł się w gronie „twórców pisma”, obok wynalazców alfabetów hebrajskiego, greckiego czy łacińskiego – co samo w sobie jest symbolicznym uznaniem znaczenia kultury słowiańskiej.

2. Podziemna kaplica św. Cyryla i Metodego

Głęboko pod bazyliką św. Piotra, tam gdzie znajdują się tzw. Sacrae Grotte – groby dawnych papieży i pierwszych męczenników – mieści się kaplica poświęcona świętym Cyrylowi i Metodemu. To jedno z najmniej znanych, a zarazem najbardziej wzruszających miejsc w Watykanie. Została poświęcona przez Jana Pawła II 2 listopada 1981 roku, rok po tym, jak ogłosił on Cyryla i Metodego współpatronami Europy obok św. Benedykta.

W centrum kaplicy znajduje się monumentalny brązowy tryptyk autorstwa Tommasa Gismondiego, który przedstawia trzech świętych – Benedykta, Cyryla i Metodego – symbolicznie łączących duchowy Wschód i Zachód.

To miejsce ma szczególną wymowę. Nie jest efektowne, nie przyciąga tłumów, ale w swojej prostocie emanuje ciszą i głębią. To punkt, w którym widać, jak bardzo dzieło Cyryla i Metodego przekroczyło granice narodów i wyznań.

3. Portrety przy ołtarzu św. Wacława

Trzeci przystanek szlaku znajduje się w północnym ramieniu bazyliki św. Piotra, przy ołtarzu św. Wacława, patrona Czech. Po bokach głównej mozaiki z XVII wieku widać dwa owalne portrety – Cyryla i Metodego.

To subtelne, niemal ukryte wizerunki, które łatwo przeoczyć wśród złota i marmuru. A jednak są tam – w samym centrum katolickiego świata. Ich obecność przypomina, że dzieło braci z Salonik wpisało się na trwałe w duchową mapę Europy.

Dlaczego Cyryl i Metody są tak ważni?

Dla Polaków Cyryl i Metody to apostołowie Słowian, którzy przynieśli wiarę i alfabet. Ale ich znaczenie nie kończy się na piśmie. To oni otworzyli drzwi do chrześcijaństwa w językach narodowych, pokazując, że Ewangelię można głosić nie tylko po łacinie czy grecku, lecz także w języku narodowym.

W Polsce, choć przyjęto chrzest z tradycji łacińskiej, idea Cyryla i Metodego, by łączyć wiarę z kulturą i językiem własnego narodu, stała się inspiracją dla późniejszych wieków. Ich uczniowie działali na terenach Moraw i Panonii, które graniczyły z obszarem przyszłej Polski, a pamięć o nich przetrwała w całym regionie.

Można więc powiedzieć, że Cyryl i Metody nie przynieśli Polsce pisma, lecz ideę, która zaważyła na kształcie słowiańskiej duchowości – pokazując, że wiara nie musi być obca, że można modlić się i tworzyć kulturę we własnym języku. To przesłanie było niezwykle nowoczesne jak na IX wiek i właśnie ono połączyło ich misję z dziejami Słowiańszczyzny, również tej nad Wisłą.

Dla Bułgarów św. Cyryl i Metody to ojcowie narodowej tożsamości. Po śmierci Cyryla i wygnaniu jego uczniów z Wielkich Moraw, to właśnie Bułgaria przyjęła ich z otwartymi ramionami. Car Borys I dał im schronienie i wsparcie. W bułgarskich klasztorach, w Presławiu i Ochrydzie, ich uczniowie stworzyli cyrylicę – pismo, które wzięło nazwę od Cyryla, a później rozprzestrzeniło się na całą Europę Wschodnią.

To dzięki nim Bułgarzy mieli własne pismo, szkoły i literaturę, a ich język stał się językiem liturgii. Właśnie dlatego Cyryl i Metody zajmują w bułgarskiej kulturze miejsce, które można porównać z pozycją Mieszka I czy św. Wojciecha w historii Polski – są symbolem początku. 

Watykan – lustro Europy

Trzy watykańskie dzieła poświęcone Cyrylowi i Metodemu są jak małe zwierciadła historii. Pokazują, że duchowa mapa Europy nie kończy się na Rzymie, lecz sięga także po Bałkany – do Presławia, Ochrydy i Płowdiwu.

Bo choć Cyryl i Metody byli misjonarzami Słowian, ich dzieło należy do całej Europy. Właśnie dlatego w Watykanie, między freskami, mozaikami i brązowymi figurami, bije też serce słowiańskiej historii.

fot. Wiolina Christowa




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz