Ruse - dochód, sztuka i piękno

W samym sercu bułgarskiego miasta Ruse, zwanego niegdyś Małym Wiedniem, stoi budynek, który potrafi zatrzymać przechodnia w pół kroku. Dochodowy Dom - imponujący, majestatyczny, niemal nierzeczywisty, dziś siedziba Teatru Dramatycznego im. Sawy Ognianowa, jest jak kamienna opowieść o czasach, gdy nad Dunajem rodziła się europejska elegancja.
 
To właśnie tutaj, pod koniec XIX wieku, po wyzwoleniu, gdy Ruse było największym i najbardziej kosmopolitycznym miastem młodego Księstwa Bułgarii, mieszkańcy postanowili wznieść budowlę, która połączy praktyczność z marzeniem o kulturze. Jej zadaniem było generowanie dochodu z wynajmu pomieszczeń handlowych i kasyna na rzecz lokalnych szkół. Stąd wzięła się też nazwa. Ale w planach od początku pobrzmiewała ambicja znacznie większa, pragnienie stworzenia centrum sztuki dla miasta otwartego na świat.

Architektoniczny majstersztyk

Projekt powierzono wiedeńskiemu architektowi Peterowi Paulowi Brankowi, a efektem jego wizji stał się neoklasycystyczny gmach tak okazały, że do dziś uchodzi za jedną z najpiękniejszych budowli w całej Bułgarii. Fasady pełnej ornamentów, kolumn, delikatnych zdobień i płaskorzeźb nie powstydziłyby się nawet europejskie stolice tamtej epoki.
 
Na dachu budynku umieszczono siedem monumentalnych figur symbolizujących ludzką twórczość i rozwój - sztukę, naukę, rzemiosło, rolnictwo, handel, obronę i wolnego ducha. Najwyżej wznosi się Merkury — patron kupców i podróżników, jakby przypominając o przedsiębiorczości mieszkańców Ruse, którzy tę budowlę powołali do życia.
 
A jednak Dochodowy Dom to nie tylko architektura. To także legendy, które wciąż są żywe. Mówi się, że w jego piwnicach kryje się tajemne przejście prowadzące wprost nad brzeg Dunaju. Inni opowiadają o duchu aktorki, która umarła na scenie, lecz jak wierzą artyści, nigdy nie opuściła swojego ukochanego teatru i pomaga kolegom z niebiańskiego teatru. Istnieje też opowieść o zamożnym kupcu z Sofii, żydowskiego pochodzenia - Sabacie Farchim, który oczarowany pięknem budynku, przeklął go z zazdrości. Ale budynek przetrwał i wciąż zachwyca.

Kulturalne serce miasta

Dziś Dochodowy Dom nadal żyje. Pulsuje światłem reflektorów, śmiechem widowni, zapachem farby w teatralnych pracowniach. To tu przez dziesięciolecia narodziły się najważniejsze instytucje kulturalne Ruse - opera, teatr lalek, biblioteka, galeria sztuki. I choć wiele się zmieniało, jedno pozostało niezmienne - uczucie, które dopada każdego, kto przechodzi obok.
 
To uczucie obcowania z miejscem, gdzie historia spotyka się ze sztuką, a europejski duch dawnych lat wciąż unosi się w powietrzu. Przechodząc obok tego imponującego budynku wciąż czujemy majestat miasta, które kiedyś było oknem Bułgarii na Europę.
 
Pod kamiennym spojrzeniem Merkurego, który wygląda, jakby czuwał nad miastem i ulicami przypominającymi wiedeńskie bulwary, Ruse nadal rozkwita i czeka na tych, którzy zechcą odkryć jego historię i tajemnice.
 
fot. Dimitar Kanchev, gm. Ruse



Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz