Tajemnica studni sprzed 3000 lat

Wysoko na zboczu niewielkiej góry w zachodniej Bułgarii, pod szczytem Kuła (Kula), z dala od tłumów turystów, w pobliżu niewielkiej wsi Gyrło (Garlo) położonej niedaleko Pernika, ukryty jest jeden z najbardziej zagadkowych obiektów archeologicznych na Bałkanach - świątynia-studnia sprzed trzech tysięcy lat. Do dziś jej pochodzenie i dokładna funkcja pozostają w pewnym stopniu tajemnicą, ponieważ badania nie zostały jeszcze w pełni zakończone.

Już samo położenie budzi zdziwienie archeologów. Kto trzy tysiące lat temu budował monumentalną konstrukcję właśnie tutaj, na stromym zboczu góry? To nietypowe dla tego typu miejsc i wymagało niezwykle skomplikowanej konstrukcji. 

Miejsce jest absolutnie wyjątkowe i wygląda jak brama do innego świata. Kamienne schody prowadzą w dół, pod ziemię, a echo odbija się od grubych bloków skalnych. Temperatura wewnątrz nagle spada, a pośrodku okrągłej komnaty znajduje się tajemnicza studnia, która rozpala wyobraźnię. To jedyna tego typu świątynia w Bułgarii. 

Starsza niż większość znanych świątyń Europy

Obiekt datowany jest na późną epokę brązu, ok. XII-X wieku p.n.e. co czyni go niezwykle rzadkim i cennym stanowiskiem archeologicznym. To czasy, gdy na ziemiach Europy dopiero kształtowały się pierwsze większe kultury.

Świątynię odkryto w 1972 roku dzięki badaniom zespołu archeologicznego Dimitriny Mitowej-Dżonowej. Początkowo sądzono, że to grobowiec. Dopiero później okazało się, że pod ziemią kryje się coś znacznie bardziej niezwykłego, choć z zewnątrz nie robi wielkiego wrażenia. Prawdziwa konstrukcja ukryta jest pod ziemią. 

To podziemna świątynia z okrągłą komorą przykrytą kopułą typu tolos, do której prowadzą kamienne schody (dromos). Jej średnica i wysokość mają około czterech metrów. Wszystko wykonane jest z ogromnych kamiennych bloków, bez użycia zaprawy, co jest imponującym osiągnięciem jak na tamte czasy. W samym środku znajduje się studnia o średnicy ok. 1 m i głębokości 4-5 metrów. I właśnie tutaj zaczyna się największa zagadka, bo zdecydowanie nie był to zwykły zbiornik na wodę.

Bałkańska Sardynia?

Najbardziej zdumiewające jest to, że podobne budowle prawie nie występują na Bałkanach. Najbliższe analogie archeolodzy znaleźli na Sardynii.
Tamtejsza kultura nuragijska budowała monumentalne kamienne wieże i świątynie związane z kultem wody. Konstrukcje z Sardynii są zaskakująco podobne do tej z Gyrło, zarówno pod względem architektury, jak i symboliki.
To rodzi pytania, które do dziś pozostają bez odpowiedzi:

  • Czy między Sardynią a Bałkanami istniały kontakty handlowe? 
  • Czy twórcy świątyni przybyli z daleka? 
  • A może podobne idee religijne rozwijały się niezależnie w różnych częściach Europy? 

Niektórzy badacze sugerują nawet związki z kultem sumeryjskiego boga Enki - władcy podziemnych wód, życia i mądrości. Brzmi sensacyjnie, ale właśnie dlatego Gyrło tak fascynuje archeologów.

Poza Sardynią i Bułgarią, gdzie znajdują się obiekty właśnie w okolicach Gyrło - uznawane przez część badaczy za starsze od włoskich, podobne zachowane budowle odkryto jedynie w Palestynie i na Półwyspie Krymskim.

Świątynia wody czy starożytne obserwatorium?

Istnieje kilka teorii dotyczących roli świątyni, a każda brzmi bardziej intrygująco od poprzedniej.

  • Świątynia podziemnych wód.
    To najczęściej przyjmowana hipoteza. Uważa się, że miejsce to miało cel kultowy, najprawdopodobniej związany z kultem wody. Woda mogła być tutaj traktowana jako święta - źródło życia, kontaktu z podziemnym światem albo miejsce oczyszczenia.
    Odkryte kości zwierząt sugerują składanie ofiar, a ogólna architektura wskazuje, że nie było to zwykłe źródło wody, lecz specjalnie skonstruowana przestrzeń sakralna. 
    Atmosfera wnętrza doskonale pasuje do takiej interpretacji. Chłód, półmrok i echo tworzą przestrzeń, która nawet dziś robi ogromne wrażenie..
  • Kamienny kalendarz słoneczny.
    Część badaczy uważa, że świątynia mogła pełnić również funkcję astronomiczną. Według tej teorii światło słoneczne wpadało do wnętrza pod odpowiednim kątem przez korytarz-kamienne schody, których wygląd uległ dziś zmianie. Na początku lat 80. XX wieku stanowisko zostało odrestaurowane, co doprowadziło do naruszenia jego autentyczności.
    Być może rytuał ten związany był z przesileniem zimowym, które dla dawnych kultur było momentem wyjątkowym, symbolizującym powrót światła i początek nowego cyklu.
  • Starożytny teleskop.
    Najbardziej śmiała teoria pojawiła się stosunkowo niedawno. Według niej na dnie studni mogło znajdować się paraboliczne zwierciadło wykonane z miedzi, srebra albo złota, które odbijało niebo widoczne przez otwór w kopule, tworząc coś w rodzaju prymitywnego teleskopu. Według tej teorii świątynia służyła do pomiaru długości roku astronomicznego i obserwacji pór roku.

Wszystkie te hipotezy pokazują, jak niezwykły jest to obiekt. Zdaniem niektórych archeologów cały teren wokół świątyni-studni jest święty. W pobliżu znajdują się pozostałości rzymskiej łaźni, stacji drogowej, sanktuarium i cerkwi, lecz nie zostały one jeszcze dostatecznie zbadane przez archeologów.

Miejsce, które działa na wyobraźnię

Niektóre zabytki imponują rozmiarem, inne zachwycają bogactwem, ale są też miejsca, które działają przede wszystkim na wyobraźnię i Gyrło należy właśnie do tej kategorii.

Schodząc po kamiennych schodach pod ziemię, trudno nie pomyśleć o ludziach, którzy robili to samo trzy tysiące lat temu. Nie wiadomo, jakie rytuały odprawiali. Nie wiadomo, w co dokładnie wierzyli. Ale musieli uważać to miejsce za wyjątkowe skoro włożyli tak ogromny wysiłek w budowę świątyni na stromym zboczu góry. Może właśnie dlatego Gyrło robi tak silne wrażenie. 

Jeśli chcesz tam pojechać

Gyrło znajduje się między Breznikiem a Trynem. Sam obiekt jest obecnie łatwiej dostępny niż kiedyś, choć końcowy odcinek nadal może wymagać krótkiego spaceru.
W okolicy warto zobaczyć także:

  • Monastyr Cyrnogorski (Carnogorski)
  • Wąwóz i Trynską Ekościeżkę (Transka) 
  • średniowieczne cmentarzysko w Gyrło 
  • pozostałości rzymskich budowli wokół świątyni 

Najlepiej odwiedzić to miejsce jesienią albo wiosną. Wtedy okolica wygląda najbardziej malowniczo, a spacer przez wzgórza i lasy dodaje całej wyprawie niemal mistycznego charakteru.

GPS 42.78692, 22.84857 




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz