Nie rzepak, lecz słonecznik! Dlaczego?
Jadąc z Warny w kierunku Słonecznego Brzegu, w okolicach Obzoru, trudno nie zwolnić choć na chwilę. Po obu stronach drogi rozciągają się ogromne pola słoneczników - złote morze kwiatów, które latem są jednym z symboli bułgarskiego wybrzeża. Większość turystów traktuje je jako piękne tło do wakacyjnych zdjęć. Zatrzymuje się i robi selfie. Tymczasem dla Bułgarów to znacznie więcej niż malowniczy krajobraz. To jedna z najważniejszych roślin uprawnych i jeden z filarów bułgarskiego rolnictwa.
To właśnie dzięki tym niekończącym się plantacjom słoneczników na bułgarskich stołach od pokoleń króluje olej słonecznikowy. Polacy często są tym zaskoczeni, bo w Polsce większość niemal automatycznie sięga po olej rzepakowy. Dlaczego więc w Bułgarii wybór jest zupełnie inny?
Wszystko zaczyna się od klimatu
Bułgaria ma to, czego słonecznik potrzebuje najbardziej - dużo słońca, gorące lato i stosunkowo niewielką ilość opadów. To idealne warunki dla tej rośliny. Nic dziwnego, że pola słoneczników można spotkać niemal w całym kraju - od żyznych terenów Dobrudży, przez północną Bułgarię, aż po okolice Morza Czarnego.
Słonecznik jest nie tylko dobrze przystosowany do lokalnego klimatu, ale też jego uprawa jest opłacalna. Wymaga mniejszych nakładów na nawożenie niż wiele zbóż, a zapotrzebowanie na olej słonecznikowy w Europie i na świecie stale rośnie.
Bułgaria w europejskiej czołówce
Choć Bułgaria nie należy do największych państw Unii Europejskiej, w uprawie słonecznika od lat znajduje się w ścisłej czołówce.
Obecnie plantacje słoneczników zajmują około 943 tys. ha, czyli blisko 9 500 km². To powierzchnia większa od całego województwa opolskiego. Rocznie zbiera się około 1,6 miliona ton nasion słonecznika, a w sprzyjających warunkach zbiory są jeszcze wyższe.
Pod względem powierzchni upraw Bułgaria ustępuje w Unii Europejskiej jedynie Rumunii. Za nią znajdują się Francja i Hiszpania.
Jeszcze większe wrażenie robi przetwórstwo. Bułgaria produkuje ok. 550-650 tysięcy ton oleju słonecznikowego rocznie, co odpowiada nawet 700 milionom litrów. Znaczna część trafia na eksport, dzięki czemu Bułgaria należy do największych eksporterów oleju słonecznikowego w Europie.
Rekordowy sezon
Analitycy rynku rolnego przewidują, że sezon 2026/2027 może być rekordowy. Światowa produkcja słonecznika ma osiągnąć 62-63 miliony ton, co będzie najlepszym wynikiem w historii, przewyższającym dotychczasowy rekord z sezonu 2023/2024.
Największy wzrost zbiorów prognozowany jest właśnie w regionie Morza Czarnego - w Rosji, Ukrainie oraz krajach Unii Europejskiej, w tym także w Bułgarii. W całej Unii powierzchnia upraw ma wzrosnąć do około 4,9 miliona hektarów, a produkcja przekroczy 9,5 miliona ton.
Eksperci zwracają uwagę, że coraz więcej rolników wybiera słonecznik zamiast zbóż. Powód jest prosty - wyższa rentowność upraw oraz niższe koszty produkcji. Dodatkowo światowe zapotrzebowanie na olej słonecznikowy rośnie, między innymi z powodu ograniczonej podaży oleju palmowego.
Dlaczego nie rzepak?
Polska ma klimat idealny dla rzepaku i dlatego od dziesięcioleci jest jednym z największych producentów tej rośliny w Europie, a olej rzepakowy stał się podstawowym tłuszczem w polskiej kuchni.
Bułgaria znajduje się znacznie dalej na południe. Tutaj zdecydowanie lepsze plony daje słonecznik. Co ciekawe, powierzchnia jego upraw jest ponad dziesięciokrotnie większa niż rzepaku. To właśnie klimat, ekonomia i wieloletnia tradycja sprawiły, że Bułgarzy wybierają olej słonecznikowy niemal tak naturalnie, jak Polacy olej rzepakowy.
Czy olej słonecznikowy jest zdrowy?
Dietetycy podkreślają, że zarówno olej rzepakowy, jak i słonecznikowy mają swoje zalety. Olej słonecznikowy jest bardzo bogaty w witaminę E - silny przeciwutleniacz chroniący komórki organizmu przed stresem oksydacyjnym. Dostarcza również dużej ilości nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Klasyczny olej słonecznikowy zawiera jednak więcej kwasów omega-6 niż omega-3, dlatego najlepszym rozwiązaniem jest korzystanie z różnych olejów roślinnych w zależności od potrzeb. Do sałatek doskonale nadaje się olej tłoczony na zimno, natomiast do smażenia najlepiej wybierać oleje rafinowane, które lepiej znoszą wysokie temperatury.
Smak Bułgarii
Wielu Polaków zauważa, że nawet znane w Polsce potrawy smakują w Bułgarii nieco inaczej. Sekret często tkwi właśnie w tłuszczu, którego się tutaj używa. Olej słonecznikowy ma delikatny, lekko orzechowy aromat, który nie dominuje nad smakiem warzyw i serów, lecz subtelnie go podkreśla.
Trudno wyobrazić sobie bułgarską kuchnię bez oleju słonecznikowego. To na nim przygotowuje się większość tradycyjnych potraw - od sałatek, przez grillowane warzywa, aż po słynną banicę czy smażone papryki, bakłażany i cukinie.
Olej słonecznikowy to coś więcej niż składnik potraw - to smak Bułgarii, który rodzi się na skąpanych w słońcu polach słoneczników.
Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz