Pies z Bułgarii skradł serce gwiazdy FC Barcelony

Dziś opowiemy Wam o Milo - psie uratowanym z bułgarskiego schroniska, który dziś mieszka z hiszpańskim reprezentantem i piłkarzem FC Barcelony Ferranem Torresem.

Ta niezwykła historia ponownie zwróciła uwagę na problem bezdomności psów w Bułgarii oraz na ogromną pracę wykonywaną przez wolontariuszy.

Od porzuconego szczeniaka do domu piłkarskiej gwiazdy

Kilka lat temu los Milo nie różnił się od tysięcy innych bezdomnych psów w Bułgarii. Został znaleziony wraz z rodzeństwem pod mostem, w bardzo złym stanie. Gdy do wolontariuszy dotarło zgłoszenie, szczenięta otrzymały niezbędną pomoc weterynaryjną, szczepienia, czipy i paszporty. Następnie rozpoczęły się poszukiwania nowych domów.

Milo trafił do internetowej bazy adopcyjnej prowadzonej we współpracy z organizacją z Wielkiej Brytanii, która współpracowała ze schroniskami z całego świata - z Europy, Tajlandii i Azji. To właśnie tam w 2021 roku zobaczył go Ferran Torres, który wówczas był zawodnikiem Manchesteru City.
Piłkarz zdecydował się na adopcję psa pochodzącego z niewielkiego schroniska Uliczne Serca BG (bułg. „Uliczni Syrca BG”) we wsi Głuszka koło Drianowa. Gdy później przeniósł się do Hiszpanii, zabrał Milo ze sobą. Dziś pies mieszka z Torresem oraz trzema innymi czworonożnymi przyjaciółmi.

Schronisko, które z dnia na dzień stało się sławne

Co ciekawe, pracownicy schroniska już w 2021 roku informowali, że ich podopieczny trafił do znanego piłkarza. Wówczas wiadomość przeszła jednak niemal bez echa. Dopiero teraz historia obiegła media społecznościowe i zainteresowała hiszpańskie oraz bułgarskie media. Wolontariusze przyznają, że dosłownie „stali się znani z dnia na dzień”.

To ogromne wyróżnienie dla niewielkiej organizacji, która spośród setek schronisk współpracujących z brytyjską fundacją mogła pochwalić się tym, że jeden z najlepszych piłkarzy Europy wybrał właśnie ich psa.

Nie tylko Milo

Nie brakuje również innych niezwykłych historii. Jedna z nich dotyczy psa o imieniu Harley. Zwierzę zostało znalezione przy drodze przez Kanadyjkę podróżującą motocyklem po Bułgarii. Kobieta nie potrafiła przejechać obojętnie obok porzuconego psa. Zabrała go ze sobą na motocykl i przewiozła do kliniki weterynaryjnej w Wielkim Tyrnowie. Dzięki temu Harley również otrzymał szansę na nowe życie.

Popularność, która może uratować kolejne psy

Historia Milo ma szczęśliwe zakończenie, ale nie wszystkie psy mają tyle szczęścia. Bezdomność zwierząt od lat pozostaje jednym z największych wyzwań w Bułgarii. 

Obecnie w schronisku Uliczne Serca BG koło Drianowa przebywa około 55 psów czekających na adopcję. Wolontariusze liczą, że rozgłos wokół Milo zachęci więcej osób do przygarnięcia zwierzęcia zamiast kupowania psa z hodowli, co dla tysięcy bezdomnych psów w Bułgarii może stać się szansą na znalezienie swojego ukochanego człowieka. 

Sama historia ma także miły epilog. Władze Drianowa zaprosiły Ferrana Torresa do odwiedzenia miasta i schroniska, z którego pochodzi jego czworonożny przyjaciel. Niewykluczone więc, że piłkarz w przyszłości odwiedzi miejsce, od którego rozpoczęła się niezwykła podróż Milo.




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz