Tam, gdzie diabeł patrzy ze ścian
Na południowych stokach gór Ograżden (Ograzhden), niedaleko niewielkiej wsi Gega, kryje się miejsce, które od wieków rozpala wyobraźnię pielgrzymów i badaczy. Czurilowski Monastyr św. Jerzego znany także jako Klasztor z Diabłami - to jedno z najbardziej zagadkowych i zarazem najmniej znanych sanktuariów w tej części Bałkanów.
Tajemnica sprzed czterech stuleci
Historia klasztoru pozostaje w dużej mierze nieznana. Brakuje dokumentów opisujących jego powstanie, nie wiadomo też, kim był autor niezwykłych malowideł pokrywających ściany świątyni. Wiadomo jedynie, że cerkiew została odnowiona w 1585 roku i to właśnie z tego okresu pochodzą freski, które przyniosły temu miejscu osobliwą sławę.
Cerkiew poświęcona św. Jerzemu, z zewnątrz nie zapowiada niczego niezwykłego. To masywna, kamienna budowla o trójnawowej konstrukcji, z pięknymi drewnianymi zdobieniami i kolumnami malowanymi w intensywnych kolorach. Jednak prawdziwa sensacja kryje się wewnątrz.
Diabły na ścianach
To, co wyróżnia Czurilowski Monastyr, to freski przedstawiające… diabły. I to nie jako pojedyncze, symboliczne postacie, lecz jako aktywnych uczestników ludzkiego życia.
Na ścianach zobaczymy sceny z codziennego życia - rzemieślników, zwykłych ludzi, kobiety i mężczyzn, a obok nich diabła, który ich kusi, podstępnie towarzyszy ich działaniom lub wymierza karę za grzechy. Freski te mają wyraźnie moralizatorski charakter. Pokazują, jak łatwo człowiek ulega pokusom i jakie konsekwencje czekają go za grzeszne uczynki.
Jedna z bardziej sugestywnych scen przedstawia młynarza, który oszukuje. W ramach „kary” diabeł przywiązuje mu do szyi kamień młyński - ciężar winy, który musi nosić bez przerwy. Inni grzesznicy, jeśli nie okazali skruchy, zostają zakuci w łańcuchy i wciągnięci do paszczy potwora przypominającego smoka.
Nie brakuje też odniesień do postaci biblijnych, takich jak Izajasz, ukazany w scenie męczeństwa jako przestroga dla tych, którzy sprzeciwiają się władzy i szerzą złe słowo.
Pokusa w najprostszej formie
Jednym z najbardziej intrygujących fresków jest wyblakły dziś obraz młodej kobiety przeglądającej się w lustrze. Scena sama w sobie wydaje się niewinna, aż do momentu, gdy zauważymy, kto trzyma lustro. To diabeł. Dawniej towarzyszył temu napis: „Dziewczynie, która zbyt się stroi i zdobi - diabeł trzyma lustro”. Przekaz jest prosty i surowy - próżność to jedna z dróg prowadzących do grzechu.
Podobna idea przyświecała także architekturze wnętrza. Na piętrze znajdowała się część przeznaczona dla kobiet, oddzielona specjalną balustradą, która uniemożliwiała im obserwowanie mężczyzn modlących się poniżej. Nawet w świątyni starano się eliminować okazje do pokus.
Miejsce ciszy i refleksji
Klasztor położony jest około 28 km od Petricz (Petrich) i zaledwie 2 km od wsi Gega, otoczony dziką przyrodą i górskim krajobrazem, sprawia wrażenie odciętego od współczesnego świata.
To miejsce niezwykłe. Nie tylko ze względu na swoją historię, ale także przesłanie. Freski nie są jedynie sztuką religijną, lecz swoistym kodeksem moralnym sprzed wieków. Pokazują ludzkie słabości w sposób bezpośredni, czasem brutalny, ale zawsze sugestywny.
Dziś Czurilowski Monastyr pozostaje mało znanym punktem na mapie Europy, choć z pewnością zasługuje na większą uwagę. To nie tylko zabytek, ale także żywa opowieść o ludzkiej naturze, wierze i odwiecznej walce dobra ze złem.
Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz