Złosten - dzikie serce Bałkanów
Wysokie, postrzępione skały. Gęste bukowe lasy, w których światło sączy się przez korony drzew jak w katedrze. Głębokie przepaście i jaskinie, o których miejscowi mówią półgłosem. Złosten to miejsce, które wciąż jest z dala od masowej turystyki i zachowało coś, co w Europie staje się rzadkością - autentyczność.
Gdzie leży Złosten?
Złosten znajduje się we wschodniej części pasma Stara Płanina, czyli Bałkanów przecinających Bułgarię ze wschodu na zachód. To właśnie od tej górskiej osi wzięła nazwę cała część Europy - Półwysep Bałkański.
To obszar chroniony i leży ok. 10 km od miasta Kotel - niewielkiego, historycznego ośrodka, który odegrał ważną rolę w bułgarskim odrodzeniu narodowym w XIX wieku. Droga do Złostenu odbija z trasy prowadzącej w kierunku Omurtagu i szybko zamienia się w szutrową ścieżkę prowadzącą przez las i wzdłuż skalnych grzbietów.
Po kilku kilometrach krajobraz nagle się otwiera. Ogromny masyw krasowy otacza głęboką, niemal niedostępną dolinę. Z naturalnej skalnej platformy można podziwiać falujące pasma Bałkanów - widok surowy, monumentalny i niemal mistyczny.
Królestwo krasu i jaskiń
Złosten to rozległy kompleks krasowy. Przez tysiące lat woda rozpuszczała wapiennie skały, tworząc szczeliny, studnie i jaskinie. W efekcie powstał podziemny świat pełen przepaści i wąskich korytarzy.
Najbardziej znane jaskinie w okolicy to Lednika (Lodowa) i Mygliwata (Mglista). Jednak największe znaczenie historyczne ma niewielka, przechodnia galeria nazywana Jaskinią Rakowskiego.
Kim był Rakowski?
Georgi Rakowski to jedna z najważniejszych postaci XIX wieku w Bułgarii. Jego prawdziwe imię brzmi Sabi Popowicz. Przyjął jednak imię Georgi na cześć swojego wuja Georgi Mamarczewa - jednego z zasłużonych bojowników o wyzwolenie spod jarzma turecko-osmańskiego, a nazwisko Rakowski, aby pokazać, że uczył się od polskich rewolucjonistów z połowy XIX wieku.
Był pisarzem, publicystą i rewolucjonistą walczącym przeciwko Imperium Osmańskiemu. Dla Bułgarów to postać symboliczna - intelektualista i konspirator, który łączył działalność polityczną z twórczością literacką.
Rakowski urodził się w pobliskiej miejscowości Kotel i doskonale znał dzikie zakątki okolicznych gór. W czasie ucieczki przed osmańskimi oddziałami schronił się w jednej z jaskiń Złostenu. W jej ciszy rozpoczął pracę nad poematem „Gorski pytnik” (Leśny wędrowiec) - dziełem, które stało się symbolem walki o wolność.
Wejście do jaskini jest niepozorne - niewielki, owalny otwór w skale. Po przeczołganiu się przez wąski przesmyk trafia się do wysokiej sali, której podłoga usiana jest odłamkami skał. Drugie wyjście otwiera się na panoramę gór. Trudno o bardziej sugestywne miejsce dla romantycznego rewolucjonisty.
Dziś w pobliżu punktu widokowego znajduje się tablica pamiątkowa poświęcona Rakowskiemu.
Niebieskie jezioro i wodospady
Bogactwo naturalne regionu widoczne jest także poza masywami skalnymi. Z głębi gór wypływa rzeka Medweńska, która na swojej drodze tworzy kilka niezwykle pięknych malowniczych miejsc. Najbardziej znane to Sini Wir - naturalny basen o intensywnie niebieskim kolorze, otoczony skałami i lasem.
Dalej nurt tworzy tzw. Medweńskie Skoki - serię wodospadów ukrytych w trudno dostępnych wąwozach. Woda spada kaskadami między mchami i starymi drzewami, a ciszę przerywa jedynie szum spadającej wody.
Złoto, które znika
Jak przystało na bałkańskie góry, Złosten ma też swoje legendy. Od wieków opowiada się tu historie o ukrytych skarbach pozostawionych przez hajduckie drużyny (partyzantów walczących z Turkami), w tym przez słynnego Wołczana Wojewodę. Według miejscowych legend niektóre wejścia pojawiały się tylko dla wtajemniczonych, a inne znikały bez śladu, jakby sama góra je pochłaniała.
Jedna z najbardziej rozpowszechnionych historii opowiada o kobiecie z Kotelu, zwanej Marią. Ludzie widywali, jak wchodziła między skały, a po pewnym czasie wracała z pieniędzmi i żyła nie martwiąc się o wydatki. Pewnego razu ciekawscy postanowili sprawdzić, którędy przechodzi, lecz gdy kobieta weszła do jednej ze skalnych nisz, wejście jakby zamknęło się za nią. Przez wiele dni ludzie krążyli po okolicy, kopali i szukali, ale nie odnaleźli przejścia, w którym zniknęła.
Woda wyrzucała stare monety
Inna legenda mówi o szczelinie w skałach, z której po ulewnych deszczach woda wyrzucała stare monety. Ludzie wierzyli, że gdzieś w głębi góry istnieje ukryty skarbiec złota, a woda czasem wynosi na zewnątrz jego zawartość.
Do najbardziej tajemniczych opowieści należy ta o dwunastu mistrzach murarskich, potajemnie sprowadzonych, by zbudowali kryjówkę na hajduckie skarby. Mieli zawiązane oczy i prowadzono ich długo po górach, aby nie zapamiętali drogi. Gdy wydrążyli w skałach schowek i wykonali swoją pracę, odprowadzono ich z powrotem okrężną drogą, z zawiązanymi oczami, by nie mogli odnaleźć miejsca, a po ukryciu skarbu, wejście wysadzono i zamaskowano.
Według starego wierzenia każdy zakopany skarb ma swojego strażnika - ducha albo klątwę. Dlatego wielu poszukiwaczy wracało z gór rozczarowanych lub przerażonych.
Miejsce poza czasem
Złosten nie należy do miejsc łatwo dostępnych. Oznakowanie jest skromne, a ostatni odcinek drogi najlepiej pokonać samochodem terenowym albo pieszo z nawigacją. Ale właśnie dzięki temu miejsce zachowało swoją surowość.
To fragment Bałkanów, w którym natura wciąż dominuje nad człowiekiem. Skały, jaskinie i opowieści o złocie tworzą mistyczną scenerię, gdzie historia splata się z legendą. A stojąc na krawędzi skalnego tarasu, nad przepaścią, można odnieść wrażenie, że czas płynie tu wolniej, jakby góry nie zamierzały zdradzić wszystkich swoich tajemnic.
Fot. Dimitar Petrov
Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz