Babinden i baba rządzi

Gdy w styczniu w Bułgarii zimowe słońce leniwie wschodzi nad wioskami, w powietrzu czuć coś niezwykłego. To Babinden - jedno z najstarszych kobiecych świąt, pamiętających jeszcze czasy przedchrześcijańskie, poświęcone powituchom, czyli babkom pomagającym przy porodach.

Choć dziś dzieci rodzą się głównie w szpitalach, Babinden nie zniknął, a raczej zmienił kostium. Część dawnych rytuałów przetrwała na porodówkach lub na wsiach jako odtwarzana tradycja. Dla Bułgarów to nie tylko hołd dla kobiet witających nowe życie, ale też pełna rytuałów, humoru i zabawy tradycja, której trudno nie pokochać.

Dlaczego 8 lub 21 stycznia?

Babinden obchodzi się w Bułgarii albo 8 albo 21 stycznia, co może trochę zaskakiwać. Oficjalnie 8 stycznia, ale w wielu wsiach i miastach nadal 21 stycznia. Skąd ta różnica? Wszystko zaczęło się od przejścia Bułgarii na kalendarz gregoriański w 1916 roku. Wówczas święto przesunięto na 8 stycznia. Jednak ludowa tradycja jest silniejsza i w wielu miejscach wciąż kultywuje się starszą datę. Od 1951 roku 21 stycznia to także oficjalny Dzień Położnictwa i Pomocy przy Porodach.

Woda, mydło i szczęście

Wczesnym rankiem kobiety, których dzieci mają od 1 do 3 lat, przychodzą do „baby” - powituchy, która pomogła im przy narodzinach maluchów. Niosą ze sobą wiaderko wody, mydło i nowe ręczniki. W rytuale „mycia rąk” polewają powituchę wodą, aby następnie przekazać jej ręcznik jako dar. Przy tym babka stara się wzbić jak najwięcej kropli w górę, wypowiadając magiczne życzenia, aby dzieci były zdrowe, radosne i pełne energii.

Babka nie pozostaje dłużna - obdarowuje matki i dzieci drobnymi prezentami. Przywiązuje dzieciom na rączkę monety lub nici szczęścia - opaski z czerwono-białych nici, a matkom wręcza skarpetki czy koszulki. Wszystko w rytuale pełnym symboliki, który łączy barwy życia - biel i czerwień, jak w tradycyjnych bułgarskich martenicach.

Obiad u powituchy

Po porannych obrzędach nadchodzi czas na wspólny obiad u powituchy. Kobiety przynoszą wino, rakiję, gotowaną kurę i specjalny rytualny chleb. Przy wejściu całują rękę gospodyni, a następnie zasiadają przy stole, śmiejąc się, żartując i śpiewając. Czasami babka sama prowadzi rytuały mające na celu zwiększenie płodności i szczęścia rodzin. To święto zdecydowanie ma charakter kobiecy - mężczyźni na tym etapie nie są mile widziani i impreza ma typowo "babski" charakter.

Finałowa kąpiel

Jak w każdym dobrym folklorze, święto nie może obejść się bez odrobiny szaleństwa. W pewnym momencie mężczyźni wchodzą do domu przebrani w woły z rogami, porywają powituchę i zanoszą ją nad rzekę, gdzie zanurzają w wodzie. Ten rytuał zapewnia, że babka w nadchodzącym roku będzie zdrowa i silna. Po powrocie do wioski wieczorem cała społeczność gromadzi się na placu tzw. megdanie, by tańczyć horo - tradycyjny taniec bułgarski, śpiewać i wspólnie świętować.

Tradycja, która fascynuje

Babinden to święto, które wciąż tętni życiem i energią. Łączy w sobie elementy starodawne i chrześcijańskie, kobiecą solidarność i wiejską radość. To okazja, by zobaczyć Bułgarię pełną humoru, tradycji i miłości do życia. Wspaniała lekcja kultury i przypomnienie, że każde narodziny są cudem, a kobieca siła zasługuje na świętowanie w sposób pełen śmiechu, koloru i muzyki.

Jeżeli więc kiedyś odwiedzicie Bułgarię w styczniu, spróbujcie dołączyć do Babinden, a gwarantuję, że uśmiech i energia tego święta zostaną z Wami na długo.




Autor: Przyblizamybulgarie
Napisz komentarz